Niewiara


Terapia nadtlenkiem wodoru

Niektórzy z was, drodzy czytelnicy, pewnie już słyszeli o cudownym leku jakim jest woda utleniona. Na świecie są sławni i poważani Amerykańscy naukowcy (Douglas) oraz uczenie Radzi… Rosyjscy (Nieumywakin),którzy reklamują i zalecają wszelaką terapię z użyciem nadtlenku wodoru. Płukanie, połykanie czy nawet wstrzykiwanie. Leczy wszystko od choroby Alzheimera (!), cukrzycę (!), chorobę Parkinsona (!), Candida aż po nowotwory (!!!). Czemu tak cudowne lekarstwo jest tak mało znane? Czemu ludzkość męczy się z wyżej wymienionymi chorobami, jeśli wystarczy pójść do apteki i kupić buteleczkę za parę złotych? Bo to spisek wielkich firm farmaceutycznych, bo na internecie można znaleźć mnóstwo dowodów na działanie tego specyfiku.

Tylko, że to wszystko jedna wielka bujda. Kolejny sposób na zbicie kasy. Postanowiłem się zająć tym tematem z dwóch powodów – po pierwsze brak jest materiałów przeciwnych tym bzdurom w googlePL, czyli ujmę to tak – czuję pewien obowiązek uświadomienia ludzi o pewnych zakłamaniach. Pewnie jestem sceptykiem? Pewnie tak. Pewnie to tematyka tego bloga? Pewnie tak.

Drugi powód to moje podejrzenie, że ktoś mi bliski padł ofiarą tej terapii, a mianowicie mój dziadek. Parę tygodni temu zaczął rzygać krwią i w szpitalu zdiagnozowali mu pęknięcie kilku wrzodów żołądkowych. Nie mam jak sprawdzić czy istnieje stuprocentowe powiązanie między rozpoczęciem terapii nadtlenkiem wodoru a pęknięciem wrzodów, lecz pewne właściwości wody utlenionej skłaniają mnie myśleć, że to ona mogła znacznie pomóc mojemu dziadkowi trafić do szpitala. A zatem, czas zacząć.

Krótka historia

Sprawcą popularyzacji tej terapii w Polsce z pewnością jest pan Iwan Nieumywakin a raczej jego książka Woda Utleniona na Straży Zdrowia. W USA była to osoba William Campbell Douglass oraz jego poprzednika. Możliwe, że to wszystko zaczęło się od Dr. Otto Warburga, laureta nagrody Nobla i znanego biochemika. W latach 20 dwudziestego wieku wysunął on hipotezę, że komórki rakowe rozwijają się beztlenowo, więc dodatkowy tlen może pomóc zahamować a nawet zniszczyć raka. Lekarstwo na raka 80 lat temu? No właśnie, nauka ma to do siebie, że ciągle się aktualizuje i poprawia. Szczególnie w XX i XXI wieku, kiedy rozwój nauki osiągnął zawrotne tempo, dlatego pewne zagadnienia z biologii powinny budzić pewne wątpliwości, bo jak się okazuje to nie brak tlenu powoduje raka tylko mutacje genomu (http://en.wikipedia.org/wiki/Warburg_hypothesis), i to “życie” beztlenowe komórek rakowych jest raczej konsekwencją a nie skutkiem raka.

Wpierw czepię się pana Iwana Nieumwakina. Cytuję

Iwan Pawłowicz Nieumywakin zajmuje się tematem leczenia i uzdrawiania ludzi od ponad 40 lat. To osoba znana w Rosji zarówno dyplomowanym lekarzom, jak i ludziom zajmującym się medycyną naturalną. Jest doktorem nauk medycznych, profesorem, członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych, autorem ponad 200 prac naukowych. Mimo znakomitego wykształcenia zyskał sobie przydomek “Głównego Uzdrowiciela Ludowego Rosji

Brzmi przekonująco, nie? Tylko, że jest to sofizmat autorytetu. Czy Albert Einstein czy Stephan Hawking byli (są, w przypadku drugiego pana) sławnymi naukowcami, bo publikowali duże ilości prac, mieli dużo znajomości w ich dziedzinie, byli członkami jakiejś akademii? Myślę, że raczej chodziło o fakt, że ich hipotezy zostały sprawdzone eksperymentalnie i jednoznacznie potwierdziły się (co do pana Hawkinga to jeszcze nie do końca, ale rokuje się bardzo ciekawie). Do tej pory każdy może wykonać parę eksperymentów (sławne zaćmienie słońca, czy nawet Doświadczenie Michelsona-Morleya) i sprawdzić czy to prawda czy nie. Zupełnie co innego z fikcyjnymi eksperymentami oraz tytułem “Główny Uzdrowiciel Ludowej(!) Rosji”, który stara nam się przekazać “ten człowiek jest wielki, pracował 50 lat temu w przemyśle astronautycznym w ZSRR więc musi mieć rację”. Gdy tylko przychodzi mi na myśl fraza “Radzieccy Uczeni” albo “Amerykańscy Naukowcy” to mimowolnie na twarz wpełza mi się uśmieszek politowania.
Zatem droga wiedzie przez źródła oraz podanie informacji dot. odpowiednich badań a nie wymienianie jaką wielce poważaną osobą jest autor książki.

Z czym do ludzi?

Czym właściwie jest nadtlenek wodoru? Jest to substancja wysoce reakcyjna, jest świetnym utleniaczem (w stężeniach powyżej 90% używa się jej jako składnik paliwa rakietowego). Składa się z dwóch atomów wodoru i dwóch atomów tlenu, co sprawia, że dosyć ochoczo traci ten dodatkowy atom tlenu (pod wpływem ciepła lub światła UV). Używa się tego cudeńka do odkażania ran, wybielania włosów oraz ma szerokie zastosowanie w przemyśle.

Co najbardziej trafia do ludzi ‘alternatywnych’, którzy lubią ‘alternatywne’ metody leczenia? Ano fakt, że nadtlenek wodoru występuje w przyrodzie – w roślinach, zwierzętach oraz w zwykłej wodzie. Teraz wszystkie osoby, które nie przepadają za zachodnią nauką, popadną w ekstazę. Jeśli coś występuje w przyrodzie to musi być zdrowe!

Po pierwsze: to, że tradycyjna medycyna kojarzy się z długimi kolejkami w szpitalach, upitymi lekarzami czy wreszcie błędami lekarskimi to wynik ustroju politycznego i chlubnej historii naszego kraju oraz stanem lekarze we współczesnym społeczeństwie. Dodatkowym czynnikiem jest niewątpliwie fakt, że większość zagrożeń biologiczych zostało usuniętych w 20 wieku, więc wielu ‘alternatywnych’ ludzi sądzi, że medycyna konwencjonalna więcej szkodzi niż pomaga i trzeba zwrócić się do matki natury po pomoc. Nic bardziej mylnego! Spójrzmy chociaż na narodziny dziecka, bo w moim oku więcej pań zajmuje się medycyną alternatywną niż panów i może to je trochę uświadomi. W krajach rozwiniętych śmierć przy lub po porodzie ponosi 9 kobiet na 100000. Słownie: dziewięć kobiet na sto tysięcy. A teraz spójrzmy na statystykę jak to się ma np. w Afryce, gdzie tradycyjna medycyna dopiero dociera i się zakorzenia: 820 na 100000. To jest 91 RAZY więcej niż w krajach tzw. rozwiniętych. A co z Azją, siedliskiem medycyny naturalnej i egzotycznej? Ziół, Ajurvedy i innych homeopatycznych metod leczenia, które raczej skupiają się na naprawie zdrowia poprzez ‘regulacje czakr’, ‘odkorkowanie przepływu energii’, ‘oczyszczeniu ducha’ i innych banialukach? 330 na 100000. No, trochę lepiej, prym wiedzie wschodnia Azja, zapewne dzięki Japonii (6 zgonów na 100k) oraz Chiny (30 zgonów na 100k). W Polsce jest to jedynie 8 śmierci na sto tysięcy. Źródło: raport World Health Organization 2005 – http://www.who.int/whosis/mme_2005.pdf, strony 23-34.

Zatem, miejsca gdzie nastąpił błyskawiczny rozwój medycyny alopatycznej, która traktuje schorzenia jako efekt działania bakterii, wirusów, pasożytów czy nieprawidłowości funkcji organizmu (w przeciwieństwie do medycyny homeopatycznej, która traktuje schorzenia jak zakłócenie równowagi czegoś w człowieku, czy to zawartość jakiejś rzadkiej substancji ala współczesne leki homeopatyczne czy zaburzenia gospodarki energetycznej czy zablokowane czakry) – to miejsca o znacznie niższej umieralności kobiet podczas i po porodzie niż miejsca, gdzie taki rozwój medycyny nie nastąpił dostatecznie szybko i ludzie dalej wierzą w zaburzenia energii. Czy to świadczy o czymś? Może o niejakim zwycięstwie medycyny ‘tradycyjnej’, która po prostu działa, nad medycyną alternatywną, która jedynie próbuje działać. Ospa została zniszczona dzięki nauce a nie dzięki bandzie szamanów. Moim zdaniem to namacalne dowody na jakość medycyny naukowej. A to, że czasem ktoś umrze podczas zabiegu czy choroba zostanie źle zdiagnozowana to wina błędu ludzkiego i na razie ciężko będzie coś na to poradzić.

A po drugie: nadtlenek wodoru jest niezdrowy dla żywych organizmów, dlatego znaczna większość zwierząt oraz roślin posiada specjalny enzym, katalazę, który reaguje z nadtlenkiem wodoru i rozbija go na wodę oraz cząstkę tlenu. Ważna sprawa: jest to CZĄSTKA tlenu a nie atom tlenu – wolne rodniki tlenowe raczej szkodzą niż pomagają. Nie po to pije się herbatę z antyoksydantami aby potem sobie wrzucić parę takich rodniczków do organizmu, nie?

Vomiting (the vomitus may be frothy due to the liberation of
oxygen – risk of aspiration), haematemesis, ‘burningœ throat
and gastric distension (due to the release of oxygen).
Lethargy, coma, convulsions, shock, and respiratory arrest
have been reported. Gastrointestinal bleeding and burns to
the stomach and duodenum may occur. These are usually not
severe and resolve with symptomatic treatment.

A to co może się stać po połknięciu wody utlenionej w większej i bardziej skoncentrowanej ilości. (Klik). Oczywiście te parę kropel 3% roztworu aż tak nie zaszkodzi człowiekowi, ale co z organizmem człowieka w podeszłym wieku z ‘uśpionymi’ wrzodami żołądkowymi? A starsi ludzie są jedną z bardziej podatnych grup na ‘alternatywną’ medycynę.

Woda utleniona może poparzyć tkanki, szczególnie te delikatniejsze (np. przełyk czy płuca). Z tego co gdzieś czytałem to płukanie jamy ustnej bardzo rozcieńczonym roztworem (ok. 1%-2%) przez kilka minut daje dobre efekty na dziąsła i zęby, lecz ma być stosowane przez krótszy okres czasu.

Co innego praktyka… wstrzykiwania nadtlenku wodoru dożylnie. Ktoś, kto to wymyślił musiał być nieźle pierdolnięty. Wystarczy poczytać TU lub wygooglować frazę “intravenous peroxide death” aby zobaczyć jak dobrze działa ta metoda. Na szczęście z tego co wiem, to wstrzykiwanie tego specyfiku nie jest popularne w Polsce, lecz biorąc pod uwagę jak łatwo ludzie łyknęli wątpliwe wiadomości z książki pana Nieumywakina to nie zdziwiłbym się jakby w niedługim czasie pojawiły się oferty takich zabiegów.

Co jeszcze?

Jak już napisałem wcześniej – woda utleniona nie leczy raka. Można o tym poczytać na tej stronie: http://www.mskcc.org/mskcc/html/69317.cfm. Są tam jeszcze wymienione przypadki przyjmowania nadtlenku wodoru oraz ich konsekwencje pod sekcją “Adverse Reactions“. Może to zadziała na wyobraźnię użytkowników cudownych leków? Wiem, wiem – wszystko po angielsku, ale mam nadzieje, że niektórzy sobie poradzą, bo tłumaczenie tego wszystkiego zajęłoby mi dobre parę dni a i tak znaleźliby się ludzie, którzy zarzuciliby mi falsyfikację.

Żydomasoneria Syjonistyczna wraz z Szarakami atakują! A Kalendarz Majów oraz MI12 bombardują większe miasta. SPISEK!

Podobne banialuki można uznać za prawdę po przeczytaniu dalszej części opisu książki Radzieckiego Uczonego pana Towarzysza Nieumywikanina -

…badania te [nad wodą utlenioną] nie uzyskały szerokiego rozgłosu. Przyczyną tego stanu rzeczy jest zajadły sprzeciw ogromnego przemysłu wytwarzającego syntetyczne lekarstwa, jako jednej z głównych gałęzi biznesu, który przynosi wielkie dochody żerując na nieszczęściu ludzkim, oraz opór przedstawicieli tego przemysłu wobec podważania ich „autorytetu

Autor przedstawia siebie zatem jako człowieka, krzyżowca walczącego z faszystowskim i opersyjnym reżimem Globalnego Przemysłu Farmaceutycznego (pewnie dowodzonego przez Szatana wraz z pomocą Masonów), człowieka dobrego, chcącego leczyć ludzi tanimi metodami (tanie? To co tygryski lubią najbardziej!).

Dokonajmy sekcji tego stwierdzenia:

- przemysł farmaceutyczny – owszem jest wielki i prężny, bo ludzi wciąż przybywa a ludzi starszych i chorych, przynajmniej w krajach rozwiniętych) również przybywa.

- ludzkie nieszczęście – owszem, zdarza się. Na myśl przychodzi tragiczny wypadek, kiedy to Thalidomide, lek na poranne nudności u kobiet w ciąży, spowodował deformacje ciała u ok. 10 tysięcy noworodków. Tragedia, ale wiele się nauczyliśmy i od tamtej pory przepisy odnośnie leków znacznie się zaostrzyły. Wprowadzenie nowego leku zajmuje lata i miliony dolarów badań. Nie jest to tak łatwe jak się wydaje, nie wystarczy podać coś paru myszom, paru małpom i w końcu paru osobom aby stwierdzić czy coś jest dobre czy nie – od tamtego czasu nauka daleko zaszła i wiemy dokładnie co poszło nie tak. Czy to znaczy, że mamy porzucić tradycyjną medycynę i zająć się nieszkodliwym ziołolecznictwem? Cóż, jeśli chcemy aby przy porodzie śmierć ponosiło sto razy więcej kobiet to odpowiedź brzmi: tak, możemy zbojkotować medycynę.

- podważanie autorytetu – na tym polega nauka. Tak, to jest fundament nauki. Einstein podważył autorytet Newtona i powstało jedno z najważniejszych odkryć fizycznych do tej pory. Bez Einsteina nie mielibyśmy podróży kosmicznych czy nawet… GPSów w samochodach oraz wielu innych rzeczy. Jak już wspomniałem nauka polega na ciągłej aktualizacji, naprawie starych błędów, poprawie czy wymianie starych teorii na nowsze, bardziej kompletne.

Podsumowanie

Jak widać na podstawie powyższych materiałów – terapia nadtlenkiem wodoru to po prostu kicz. Ładnie brzmiące tytuły, udowadnianie jakim to się jest dobrym człowiekiem oraz ukazanie wielkiego spisku nie sprawia, że nagle jakiś specyfik przybiera właściwości lecznicze. W pewnych przypadkach taka terapia może zaszkodzić a przy podawaniu dożylnym – zabić, albowiem woda utleniona nie ma żadnych magicznych właściwości leczniczych. Nie dajcie się zwieść pseudnaukowemu słowotokowi! To samo tyczy się terapii ozonowej, nawet na wikipedii pisze conieco o tym, ale to może temat na inny post, narazie dam wam spokój.

Mam nadzieję, że ten tekst pomoże komuś, kto chce zacząć ryzykowną terapię nadtlenkiem wodoru. Jeśli nawet nie zaszkodzi to nie pomoże, więc może lepiej jest poszukać lepszego lekarza zamiast tracić czas i pieniądze na wróżki i znachorów? Mam również nadzieję, że przytoczony przykład śmierci matki przy porodzie otworzy niektórym ludziom oczy i uświadomi im ile tak naprawdę zawdzięczamy tej złej i okropnej medycynie oraz jaką (niską) wartość przedstawią sobą medycyna alternatywna w porównaniu do medycyny tradycyjnej.
Na koniec garść linków do tematu (niektóre powtórzone z tekstu):

http://www.inchem.org/documents/pims/chemical/pim946.htm#SectionTitle:1.1%20%20Substance

http://health.yahoo.com/experts/healthnews/78/hydrogen-peroxide-a-warning-and-a-dangerous-scam/

http://thoughtmenagerie.wordpress.com/2006/11/29/the-cruelty-of-pseudo-science/

http://www.sciencebasedmedicine.org/?p=214

http://www.badscience.net/2003/05/quack-tales/

http://www.snopes.com/medical/homecure/peroxide.asp


99 komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz

Za moich czasów, na takie teksty mówiło się “Francja-elegancja”. Przy pomocy google nie omieszkałem sprawdzić, czy twój wysiłek zadeklarowany we wstępie nie poszedł na marne – jak się okazuje, pełny sukces . Powyższy tekst jest pierwszym jaki wyskakuje na hasło “terapia nadtlenkiem wodoru”, a także 7 po wpisaniu “nadtlenek wodoru” (ale wtenczas pierwszym o jego medycznych właściwościach). Dzięki masie przytoczonych faktów, przegoniłeś chłam reklamującego opisywane przez Ciebie bzdury i wielce prawdopodobne że naprawie ocali on kiedyś, komuś zdrowie.

komentarz - autor: może tak może nie

Dzięki za pochwałę. Też mam taką nadzieję. U większości ludzi picie paru kropel pewnie nie zaszkodzi, ale jak ktoś się porwie na większe dawki, albo nie jest u szczytu formy to kto wie. I po co marnować pieniądze na tego typu książki? Chyba, że jako ćwiczenie w analizie.

komentarz - autor: Generał Lee

Tej wody utlenionej od kilku lat pojawiło się na rynku mnóstwo.
No i sam się na to też złapałem i mialem latem w samochodzie ze dwie flaszki tego, podobno miało zwiększać wydolność organizmu itd. jak zwykle.
Woda jest droga ok.1,5 Euro /0,7 l no i oczywiście nic nie daje.
Przeszło mi, jak doczytałem, że:
-aby przez przewód pokarmowy przyswajać tlen człowiek musiałby funkcjonować, jak ryba :)
-w czasie 1 godzinnego spaceru człowiek zużywa tyle tlenu, ile zawarte jest w 120 skrzynkach x 12 butelek po 0,7l wody utlenionej

Dzisiaj temat pada, woda utleniona leży, po krytycznych artykułach, przynajmniej w Niemczech przeceniona w dużych boksach.

komentarz - autor: Marek

no a ja sie rano wybieralem do apteki bo przeczytalem 100 stron o cudzie na wolne rodniki…… a teraz to kasa mi zostanie i wolne rodniki… buuuuuuuuuuu

komentarz - autor: krisgagatek

Odwieczna zagadka siwienia rozwiązana
Artykuł Dodano: 2009.02.25 Komentarze: 0

Nasze włosy siwieją, ponieważ w mieszkach włosowych powstaje z czasem coraz więcej nadtlenku wodoru, czyli wody utlenionej. Pod wpływem tego związku blokowana jest normalna synteza naturalnego barwnika naszych włosów – melaniny.

Odkrycia dokonał międzynarodowy zespół, badając kultury komórkowe mieszków włosowych. Za gromadzenie się nadtlenku wodoru odpowiada spadek aktywności rozkładającego go enzymu – katalazy. Ponadto w mieszkach włosowych spada poziom chroniących włosy przed siwieniem enzymów – MSR A i MSR B.

W dodatku wysoki poziom nadtlenku wodoru w połączeniu z niskim poziomem MSR A i MSR B zakłóca powstawanie tyrozynazy, enzymu odpowiadającego za wytwarzanie barwnika – melaniny – w mieszkach. Być może podobne zmiany zachodzące w skórze prowadzą do powstawania na niej odbarwionych plam (bielactwo).

komentarz - autor: krisgagatek

W każdej bajce jest coś prawdy, Trzeba to wypośrodkować. Każdy ma swój rozum.
Coraz trudniej jest wierzyć koncernom farmaceutycznym. Popatrzcie na akwizytorów w ośrodkach zdrowia. Idą jak hieny cmentarne. Coraz droższe są te placeba. To nie medycyna. To już tylko biznes.

komentarz - autor: Ola Adamczyk

Olu, mówisz, że trzeba to wypośrodkować, potem jednak piszesz, że to nie medycyna a tylko biznes, więc gdzie tu wypośrodkowanie? Specjalistyczny sprzęt, materiały eksploatacyjne i w końcu wykwalifikowany personel to ogromne koszta, dlatego to jeden z największych przemysłów współczesnego świata.

Od początku 20 wieku do teraz średnia długość życia wzrosła od 30-40 lat do ok. 67 lat.

Teraz tylko trzeba wyregulować stosunek biznesu do medycyny tak, aby to działało sprawnie, bo na razie widzę problemy po stronie i pacjentów i lekarzy i rządu.

komentarz - autor: Generał Lee

Gdyby moja zona uwierzyla medycynie akademickiej i poddala sie zalecanym zabiegom, to prawdopodobnie dzisiaj wachalaby juz kwiatki od dolu. Rozpoznanie bylo “rak jelia”. Poczytajcie sobie o nim i zobaczcie, ilu pacjentow z tym rozpoznaniem udalo sie wyleczyc. Dzieki zdecydowaniu sie na terapie tradycyjne i alternatywne (m.in. medycyna chinska, bioenergioterapia jak rowniez stosowanie nadtlenku wodoru), dzisiaj zyje i jest zdrowa. Od dawna wiadomo, ze przemysl farmaceutyczny jest biznesem i nie chodzi w nim o WYLECZENIE ludzi, ale o ich LECZENIE tak, aby jak najdluzej byli klientami lekarzy i aptek. Coraz wiecej jest powiklan w wyniku stosowania lekow farmaceutycznych, coraz wiecej ludzi odwraca sie od medycyny oficjalnej. To, ze zyjemy teraz dluzej niz 100 lat temu zawdzieczamy nie tyle postepowi medycyny, co podniesieniu higieny na wyzszy poziom. Nie potepiam medycyny akademickiej w czambul, ale dobrze byloby polaczyc ja z medycyna tradycyjna. … i odsunac wielkich “biznesmanow”.

komentarz - autor: Roman

Tylko jak możemy połączyć medycynę tradycyjną i medycynę ‘akademicką’ skoro są zupełnie inne? Jedna mówi, że chorujemy, bo mamy zaburzoną równowagę energii, dlatego należy medytować, zmienić ustawienie mebli w mieszkaniu czy pozwolić się po dotykać przez rzekomego mistyka. Druga mówi, że choroba spowodowana jest bakteriami, wirusami, nieprawidłowościami genetycznym itp. Skoro medycyna alternatywna jest tak wspaniała, to czemu ludzie, którzy w nią wierzą gotują wodę? Skoro bakterie to wymysł medycyny ‘akademickiej’ a prawdziwym powodem choroby jest np. przekręcona czakra, to po co gotować wodę?

I skoro niektórych pacjentów z rakiem jelita udało się odratować, to skąd pewność, że Pana żona także nie była uratowana za pomocą tej zdradzieckiej medycyny ‘akademickiej’? I jak możę Pan twierdzić, że “Coraz więcej jest powikłań w wyniku stosowania leków, coraz więcej ludzi odwraca się od medycyny ‘oficjalnej’? Są na to jakieś dowody? A może mi Pan odpowie, czemu po odkryciu działania bakterii, większość zaawansowanego świata przerzuciła się na medycynę ‘oficjalną’? I akurat w tych miejscach długość życia jest najdłuższa?

Z drugiej strony proszę nie myśleć, że będę fanatycznie bronił instytucji zajmującej się ochroną zdrowia – co innego medycyna jako nauka a co innego lekarze i szpitale, którzy są ludźmi bądź wytworem ludzi. Medycyna to odkrycia, a lekarz to tylko człowiek. Nic dziwnego, że są pomyłki lekarzy lub jeszcze gorsze problemy – łapówkarstwo, olewanie pacjentów itp. Czy to jednak problem społeczny? Czy problem medyczny?

komentarz - autor: Generał Lee

Panie Generale, (hmm)
nie przedstawił Pan żadnych konkretnych argumentów wskazujących na szkodliwość i nieskuteczność terapii nadtlenkiem wodoru. Proszę nie mydlić ludziom oczu podając przykłady zgonów przy porodzie. Co to ma wspólnego z nadtlenkiem wodoru?! Bardzo tendencyjny i wysoce nieprofesjonalny artykuł.

komentarz - autor: ToJa

Re: ToJa
Radzę przeczytac jeszcze raz wpis, zapewniam Cię, że znajdują się tam przykłady np. szybki rozkład h2o2 przez pewien enzym czy możliwośc powikłań z powodu przedawkowania.
Jeśli nie potrafisz również dostrzec, że przytoczyłem przykład porodów aby ukazać działanie medycyny konwencjonalnej w porównaniu do medycyny ‘alternatywnej’, to myślę, że po prostu nie zrozumiałeś wpisu.
Pozdrawiam.

komentarz - autor: Generał Lee

Witam, dla mnie jest to świetny artykuł, bardzo rzeczowo napisany. Nie wiem dokąd zmierza społeczeństwo, mam wrażenie że coraz więcej ludzi siedzi w internecie i szuka rzeczy które pomogą żyć wiecznie, złotych środków. Codziennie pojawiają się nowe informacje o wspaniałych środkach które pomogą nam wyleczyć się ze wszystkich chorób, żyć długo i jeszcze młodo. Wystarczy wpisać w google kilka haseł związanych z naturalnymi metodami leczenia i widać że ten temat interesuje tysiące ludzi w Polsce nie mówiąc już o świecie. Tylko mało ludzi zdaje sobie sprawe że na medycynie alternatywnej też ktoś zarabia, leki homeopatyczne też kosztują. Cudowne diety tombaka, dr kwaśniewskiego, masa ksiązek na ten temat i spora kasa dla autorów tych ksiązek. Albo preparat do oczyszcania jelit colonix, w życiu bym tego nie użył a zobaczcie co się dzieje na forach dyskusyjnych na temat tego “cudownego wynalazku” który kosztuje kupe kasy. Chyba szkoda mojego pisania bo i tak za chwile pojawi się kilkadziesiąt komentarzy o cudownych właściwościach wody utlenionej czy innych dziwacznych wynalazków.

komentarz - autor: chantiel

Przeczytałem caly twoj tekst i nie dowodzi, ze woda utleniona jest szkodliwa. Jedyne co robisz to domysły żadnych konkretnych badań czy testów, które poparły by twoje zdanie

komentarz - autor: zielony

..zawsze znajdzie sie jakas wsza krytykujaca – to sami lekarze i farmaceuci , bo im sie grunt wali pod nogami….

komentarz - autor: xxl

Jak dla mnie pachnie tu siarką, wypozycjonowanie tekstu na 2 pozycję no, no,no zastanawiam się za czyje pieniądze powstał ten tekst i na czyje zlecenie? Bogatych firm farmaceutycznych ci u nas dostatek, więc o którą konkretnie chodzi? Kiedy tylko w sieci pojawi się jakaś nowinka bijąca w wielki biznes znikąd pojawia się wszystko-wiedzący mędrek który wie najlepiej. Kiedy śledzę takie historie widzę że “wszystkowiedzący” ma dostęp do materiałów o których w necie nikt nie słyszał. Jak dla mnie to wielka ściema, nie jestem fanem tej teorii podglądam jedynie kreatorów naszej rzeczywistości. Pozdrawiam wielki biznes- zawsze w końcu jesteście na wierzchu.

komentarz - autor: Negocjator

Re:Negocjator
Haha =). Nie powiem, nie myślałem, że ktoś kiedykolwiek posądzi mnie. A wziąłeś pod uwagę fakt, że nie trzeba być mędrkiem? Spójrz, podałem źródła, sam je sprawdź a się przekonasz, że nie napisałem jedynie banialuków. A dostęp do materiałów, o których nikt na necie nie słyszał? Śmiać mi się chce, samo google procesuje ok. 20 PETAbajtów danych, to ogrom, którego sobie nawet nie wyobrażasz, więc nie dziw się, że są rzeczy na necie, których nie widziałeś.
Po prostu sam poszukaj, ja starałem się jak mogłem, używać jak najbardziej oficjalnych źródeł, omijać odwołania do samych autorytetów, ale cóż, twoja wiara, twoja sprawa.

komentarz - autor: Generał Lee

Dlaczego nie wydrukowano mojego postu?
- Bo popieram medycynę naturalną ?
Ola

komentarz - autor: Ola Adamczyk

Uh, ostatni Twoj post to ten z 27 sierpnia i tyle. Mowilem, tu nie stosuje cenzury, ale jesli komus wetnie odpowiedz to nie moja wina, szczegolnie ze teraz jestem po 24 godzinnej podrozy i wygladam jak pomiety dywan.

komentarz - autor: Generał Lee

witam pana. brawo nareszczcie coś rozsądnego.zaiteresowałem się wodą utlenioną przez moją mamę,która zaczeła sie nią leczyć-wyśmiałem ją.ludzie uwierzą w każdą głupotę,byle było tanio.znam przypadek cudownego uzdowiciela z rosji który podawał cukrzykowi rybki akwariowe zamiast insuliny-facet wpadł w śpiączkę.kilka kropel na szklanke wody i działa-to tylko podświadomość ,możemy zamienić to na kilka kropel denaturatu,borygo,oleju napędowego,uryny,i tez będzie działać-podświadomość

komentarz - autor: talto

Krytycyzm co do ‘naturalnych’ metod leczenia jest sluszny, jezeli do tego lapia sie niedoucy czy oszusci. Jedni biora do ust cos, co powiedzieli ludzie czy pokazywano w reklamie, a drudzy zdzieraja kase z ‘niepoinformowanych’ (lecz chorych) czy robia jakies praktyki, przeczytawszy.. jakies ksiazki. … Najpierw przeczytaj i znajdz dowody na dzialanie produktu, ktory bierzesz do ust! Znajdz dowody! Przedawkowac mozna ‘wszystko’. Dajmy na to – jablka. Bedac dzieckiem zjadlem ich w nadmiarze i zgadnij co…
Jest duzo krytyki i to wszystko aby wprowadzic ludzi w blad. Sa w tym swiecie dobre rzeczy, sa tez dobre rzeczy, ktore daje medycyna. Mamy szersza wiedze… I wiemy, ze polykanie tabletek szkodzi. Prosze czytac ulotki na lekach – sklad, efekty uboczne itd. Jablka z wlasnego sadu takich ulotek nie potrzebuja. I mysl! Tak mysl! I naucz sie brac w raczki i do buzi to, co nie parzy! Jak dziecko sie ucz…
Dzialanie wody utlenionej jest udowodnione naukowo i poprzez dlugoletnie badania. Nie trzeba wymieniac literatury, ktora to opisuje. Powstalo na ten temat wiele mocnych (potwierdzajacych fakty) artykolow. Informacje zostaja zatajane, wprowadza sie w blad, lapanie za slowa i usuwanie czy niedopuszczanie prawdy.

komentarz - autor: Michal

Tak, dokładnie! Trzeba myśleć! Podawać źródła! Podążać za źródłami! A nie żyć w świecie urojeń…
Tylko jedna sprawa – jeśli przyjmie się, że zatajono jakieś wyniki badań nad h2o2 to mogli zataić wiele więcej, nie? Dlatego brakuje ludzi ‘po środku’, tylko są albo przeciwnicy np. teorii spiskowych i Ci co ich istnienie uważają za fakt. Mało jest ludzi pomiędzy, chyba, że zaliczymy do nich ludzi, których to nie obchodzi.
Dasz palec a wezmą całą rękę. Łatwo od wody utlenionej przejść do czegoś innego. Medycyna konwencjonalna potrafi wiele… ale raka nie potrafi pokonać. Jeszcze. A wystarczy wstukać w google ‘cancer cure’ albo ‘cure for cancer’ i okaże się, że tylko głupi umrze na raka, bo są setki, jak nie tysiące ofert. Ofert za ciężką kasę…

komentarz - autor: Generał Lee

Ostatnio wyszla ksiazka ksiazka Prof. Briana Peskina zatytulowana “The Hidden Story of Cancer” oparta na pracy Otto Warburga, ktory dostal nagrode Nobla w latach piecdziesiatych za prace nad powstawaniem raka.

Z tej pracy wynika, ze komorki zmieniaja sie w kierunku rakowym jezeli ilosc tlenu w ich wnetrzu spada ponizej 35% normy.

Profesor Peskin odkryl, ze jezeli nie ma wlasciwej proporcji omega-3 i omega-6 w ogranizmie, a w ich miejsce wpadaja utwardzone tluszcze, to ilosc tlenu przechodzacego poprzez blone komorkowa spada. Sytuacje pogarsz jezeli osoba spozywa wysoko slodzona diete. Wtedy zamiast normalnego oddychania komorkowego dochodzi do fermentacji. Lata takiej sytuacji i mamy wytlumaczenie fali nowotworow. W Stanach mamy epidemie nowotworow u osob powyzej czterdziestki.

komentarz - autor: ewa

To ile noworodkow umiera na liczbe urodzin – 90% plodow umiera w lonach matek lub jest absorbowanych przez ich organizmy nie bez powodu: matka natura w ten sposob pozbywa sie slabych osobnikow i osobnikow ze szkodliwymi mutacjami. To ze zmniejszylismy w tak opiewany przez ciebie sposob smiertelnosc przy narodzninach prowadzi do dwoch rzeczy: degeneracji naszego gatunku w krajach wysoko rozwinietych i do zwiekszonej konkurencji o zasoby naturalne.

komentarz - autor: Ewa

@ewa (17.11.09)
Tak, słyszałem o tym. I byłbym ostrożny co do przypisywania związku między dietą a wzrostem chorych na raka, nie znam żadnych badań, które to potwierdzają (co nie znaczy, że takich nie ma). Byłbym również ostrożny w myśleniu, że woda utleniona może pomóc w takich przypadkach, szczególnie podawanie jej dożylnie, co może w łatwy sposób spowodować zgon.

@Ewa (10.12.2009)
Jesteś zwolennikiem eugeniki? I większość tych śmierci nie jest spowodowana “słabymi” osobnikami w większości przypadków, lecz naturalnymi wrogami człowieka – otoczenie czy wstrętne bakcyle. Chcesz powiedzieć, że cesarskie cięcie umożliwia życie dzieciom słabym czy zmutowanym, a nie np. źle ułożonym w łonie matki, czy z nieprawidłowościami łatwo naprawialnymi przez współczesną medycynę?

Jak określasz degenerację naszego gatunku? Nadwaga? Nadwaga jest spowodowana usunięciem komplikacji przyporodowych?
Zwiększona konkurencja o zasoby naturalne przez społeczeństwa starzejące się ze znikomym wskaźnikiem przyrostu naturalnego? Pomimo tych cudownych metod jakoś kraje rozwinięte (z najmniejszą liczbą zgonów), mają mniejszy przyrost niż kraje rozwijające się (ze znacznie większą liczbą zgonów). Wnioskuje, że popierasz Thomasa Malthus’a i jego ideę, że ludzi przybywa szybciej niż zasobów? Ja preferuję ideę Ester Boserop, która przewiduje nadążanie technologii za potrzebami. A jak będzie to się przekonamy, na razie nauka i technologia nas nie zawiodły pod tym względem np. teoretycznie w USA nikt nie musiałby głodować (rolnicy są wynagradzani za NIE uprawianie czegoś), lecz ważniejsza niż technologiczna wydajność jest niewidzialna ręka rynku – a zatem polityka i ekonomia nas nieco zawodzą.

komentarz - autor: Generał Lee

Generale Lee,
Poirytowana Twoim mentorskim tonem, zdecydowałam się przebrnąć przez post i wszystkie komentarze. Zapewne sam temat jak i materiał, którym poparłeś swoją wypowiedź, a może i ten ton właśnie, pozwalają ciągnąć wątek od 5 miesięcy.
Nie będę się wykłócać i stawać po którejś ze stron bo naraziłabym się na śmieszność. W obliczu choroby, tragedii czy śmierci, swojej czy bliskich, ludzie gotowi są zażyć każde świństwo i nie ważne kto ją podaje – znachor, lekarz z renomowanej kliniki czy mechanik sprzedający olej słonecznikowy jako “cudownie uzdrawiający specyfik” – produkowany masowo w garażu. Nie ma to najmniejszego znaczenia. Tak jak i usilna próba udowodnienia, że pęknięte wrzody na żołądku to efekt przyjmowania nadtlenku wodoru. Wrzody mogą pęknąć w każdej chwili, nawet w następstwie przyjmowania zwykłej aspiryny,a przecież można ją kupić wszędzie, w każdej aptece – jest osławionym lekiem na wiele schorzeń, dobrodziejstwem medycyny XX w. Nie szkodzi pod jednym warunkiem, że przyjmuje się ją z umiarem bo działań ubocznych i przykrych następstw, z udarami włącznie, ma Ci ona bez liku, co potwierdziły badania na przestrzeni półwiecza. Wspomniała o tym, przy okazji tegorocznej fobii grypy, pewna Pani Profesor epidemiolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Wawie ( nazwiska nie podaję z rozmysłem ). A taki fluor to przecież wysoce toksyczna substancja ale przyjmowana w małych dawkach zbawienna w walce z próchnicą. Dlatego nie skreślałabym nadtlenku wodoru i nie piała peanów na osiągnięcia medycyny konwencjonalnej, bo jakkolwiek nie można odmówić jej postępu i zaawansowania ( choć patrząc na możnych tego świata, jak na razie choroby i śmierć ich nie omijają ale może coś przeoczyłam ), tak trzeba z pokorą przyznać, że człowiek to wciąż tylko “królik doświadczalny” na usługach medycyny i farmacji. Bo jakbyśmy tego nie traktowali i jak bardzo nie ufali, że szpitale, przychodnie czy inne miejsca, w których się leczy, są po to by nam pomóc,a technologie medyczne po to by np. ratować życie, to rzeczywistość sprowadza nas na ziemię i ukazuje okrutną prawdę o ochronie zdrowia. Masz 19 lat, sam piszesz, że jesteś niepoprawnym optymistą, ja dodam, że niezłym obserwatorem, pewnie mądrym facetem więc życzę Ci abyś to Ty mógł zawsze weryfikować swoje poglądy, a nie życie weryfikowało je za Ciebie. A tak na marginesie, nie masz wrażenia, że żyjesz w ułudnym świecie?…słowo pisane ma ogromną moc a kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą. Pozdrawiam

komentarz - autor: nea

Dziękuję za czas poświęcony na skomentowanie tego co napisałem pomimo że poirytował Ciebie mentorski ton. Dobrze wiem, że są ludzie gotowi spróbować wszystkiego aby przynieść ulgę jakiemuś schorzeniu, jednak irytują mnie sprzedawcy tych cudownych środków, ponieważ zależy im na zysku a nie na czyimś zdrowiu. Sprawa tlenku wodoru często jest przedstawiana jako uniwersalne lekarstwo na wszystko, co, jak się domyślam, sprawia, że ludzie pragną eksperymentwować np. pijąć 30%, który już nieco pali (i na krótki czas pozbawia pigmentu nie tylko włosy, ale i skórę – czyni ją śnieżnobiałą na jakiś czas, co sprawdziłem na własnej skórze przez przypadek). I tak, zgodzę się, że umiar bardzo popłaca w wielu dziedzinach życia, nie tylko leków, lecz sporo przykrości związanych z chemią można ominąć po prostu szukając informacji o tym w wielu źródłach, dlatego w sumie wtedy napisałem ten post, mając nadzieję, że jeśli kogoś nie odwiedzie od eksperymentów z tlenkiem wodoru to przynajmniej będzie nieco ostrożniejszy, nie skoczy na głęboką wodę i zrobi czegoś głupiego. Ogólnie, dać komuś do myślenia, jakąś niepewność, jakiś bodziec do ostrożności.

I tak, zgodzę się, że każde łyknięcie jakiejkolwiek substancji to eksperyment tak samo jak zrobienie czegokolwiek to też eksperyment, potwierdzenie wcześniejszego i zebranie nowych doświadczenia. Cieszę się, że dostrzegasz postęp medycyny konwencjonalnej, bo mnie on przytłacza swoim ogromem i temu co jest w stanie zrobić. Mam nadzieję jednak, że wpływ sił zewnętrznych w postaci np. polityki czy ekonomii na medycynę będzie się zmniejszał, chociaż to chyba tylko mrzonki na razie. Wiem, że społeczna ochrona zdrowia, szczególnie w Polsce, to niemiłe przeżycie, sam się cieszę, że nie musiałem korzystać z tego, nie licząc szkolnych szczepionek czy okazjonalnej wizyty u dentysty. Myślę jednak, że to nie wina medycyny, lecz otoczenia – lekarzy, polityków i innych rzeczy z tym związanych. Zmęczeni czy przepracowani lekarze i pielęgniarki. Niestety życie to nie House.

Dziękuję też za pochwałę, staram się podchodzić sceptycznie do wielu rzeczy i jeśli ktoś mi udowodni błąd to z radością zmienię zdanie. Dla mnie jakakolwiek dyskusja to wspaniała okazja do sprawdzenia swojej wiedzy, bo dopoki mogę bronić swoje stanowisko nie uciekając się do podłych sztuczek czy czystej ignorancji to znaczy, że wiem coś, lecz jeśli ktoś przebije moją obronę, wykaże błąd to… wspaniale, to znaczy, że moge naprawić swój światopogląd aby był bardziej zgodny z prawdą i się czegoś nauczyłem. I do pewnego stopnia mam to wrażenie, że żyję w ułudnym świecie, dopuszczam taką możliwość, dlatego staram się weryfikować swoje poglądy na różne sposoby, m. in. prowadząc tego bloga i wystawiając moją wiedzę na krytykę czy też patrząc na obie (albo trzy i więcej?) strony monety. Robię co mogę.

Jeszcze raz dzięki i wzajemnie pozdrawiam

komentarz - autor: Generał Lee

Nic o terapii wodą utlenioną nie wiedziałam do dnia dzisiejszego.
Dwa dni temu znowu rozbolało mnie gardło. Zmusiłam się do pomyślenia co mi może pomóc. Miałam dosyć płukania gardła wodą z solą, cukierków na gardło. To nie działa.
Tak, na półce w sklepie stał wodoru nadtlenek 3%. Umysł mój zaczął pracować. Jeżeli wodę utlenioną stosuje się do przemywania zabrudzonych ran, do ich odkażania, to musi to podziałać na moją infekcję gardła. Przemyłam gardło niewielką ilością wody utlenionej. Rewelacja!! Ból zniknął od razu. Mogę normalnie funkcjonować. Dla mnie to będzie zawsze najlepsze i najskuteczniejsze lekarstwo na ból gardła. Działa od razu. Zaczęłam polecać znajomym i rodzinie wodę utlenioną na infekcje gardła. Jeżeli ten pomysł wpadłby mi do głowy 20 lat temu, moje życie byłoby inne. Łatwiejsze, weselsze.
Pozdrawiam

komentarz - autor: A

Szanowny Panie Generale,
Jestem pełen podziwu za wykonany przez Pana trud, który wymagał sporego wysiłku intelektualnego. Jak napisał wcześniej jeden z komentatorów… “Dzięki masie przytoczonych faktów, przegoniłeś chłam reklamującego opisywane przez Ciebie bzdury i wielce prawdopodobne że naprawie ocali on kiedyś, komuś zdrowie”. Ale czy aby napewno wykonana przez Pana praca miała jakikolwiek sens? Nie wiem czy zwrócił Pan uwagę, że wszystkie linki, które Pan zamieścił mówią o niebezpiecznych skutkach stosowania stężonych roztworów nadtlenku wodoru!!! To tak, jakby zadał Pan sobie trud napisania obszernego eseju ostrzegającego społeczeństwo przed zgubnymi skutkami picia kawy i herbaty ponieważ zawarta w nich kofeina wypita w ilości 10 gram jest śmiertena dla człowieka. Albo napisał pracę o zgubnych skutkach spożywania marynowanych w occie ogórków lub grzybów, ponieważ znane są przypadki zejścia z tego świata osób, które wypiły esencję octową. Niedorzeczne, prawda? Z logicznego punktu widzenia Pańska praca ma taki sam charakter.
Nie wiem jakie pobudki kierowały Panem aby starać się podważać sensowność kuracji wodą utlenioną (śmierć dziadka?!). Gdyby zadał Pan sobie trud aby zapoznać się szerzej jak funkcjonuje nasz system imunologiczny może dowiedział by się wtedy, że nadtlenek wodoru produkowany jest w naturalny sposób także w Pana organiźmie, niezależnie od tego jakie jest Pana przekonanie o szkodliwości kuracji nadtlenkiem wodoru i czy teoria Warburga jest prawdziwa czy fałszywa.

komentarz - autor: głupi Jaś

Witam. (chodzi o wątek pańskiego Dziadka)
Pan Iwan Nieumywakin w książce Woda Utleniona na Straży Zdrowia wyraźnie zaleca sposób i specjalnie dawkowanie H2O2 przy wrzodach żołądka (dożylnie lub lewatywy). (Nie znam polskiego wydania tej książki, posiadam wydanie rosyjskie).

komentarz - autor: gregory

Ten artykuł to jedna wielka bzdura. Piszesz o szkodliwości wody utlenionej i tak zachwalasz medycynę tradycyjną? Czemu w leczeniu raka stosuje się chemię, która zamiast leczyć zabija? Czemu aspartam został dopuszczony do spożycia pomimi tego, iż jest rakotwórczy? Czemu papierosy? Czemu alkohol? Czemu glutaminian sodu? Mam dalej wymieniać?

komentarz - autor: bandit

Panie Profesorze nauk medycznych.
z Pana artykułu wnioskuję, że nie przeczytał Pan tej książki dokładnie tylko zacytował wybrane cytaty. Pański artykuł się kupy nie trzyma.
Autor książki przedstawia w niej cały skomplikowany proces funkcjonowania naszego organizmu, jak również działania nadtlenku wodoru. Poza tym pokazuję w niej co trzeba robić aby być zdrowym, nie mówi o tym że sama woda utleniona działa cuda, trzeba się zdrowo odżywiać, potrzebny jest ruch fizyczny, radzenie sobie ze stresem, z tego co zauważyłem po przeczytaniu Pańskiego artykułu wypowiada się Pan na temat książki której Pan w ogóle nie przeczytał. Mnie lekarze od 2,5 roku leczą na zachwiania równowagi, prawie zrobili ze mnie wariata, uzależnili od leków psychotropowych, i w obecnej chwili jestem w punkcie wyjścia niech mi więc Pan nie mówi że medycyna konwencjonalna jest tak skuteczna i zna lekarstwa na wszystkie choroby.
Nie wiem czy Pan wie, że każdy lek działa inaczej na każdego człowieka. Na jednego działa na drugiego nie! Np. leki psychotropowe są uzależniające i mają bardzo dużo skutków ubocznych, nie mówiąc o innych lekach, po braniu których należy co jakiś czas badać sobie wątrobę i robić badania krwi nie mówiąc o zmianach mózgowych. W Niemczech np. nikt nie pójdzie na wizytę do lekarza który nie łączy medycyny konwencjonalnej z niekonwencjonalną, ponieważ ludzie nie chcą się truć lekami. Poza tym wszystko zależy od umysłu nie od ciała. Dlaczego medycyna akademicka nie zna lekarstwa na choroby serca, wieńcowe, nowotwory, leczy tylko objawy nie przyczyny. Obecnie znamy tylko szczepionki na niektóre wirusy, poprawiło się ratownictwo medyczne, chirurgia, mamy lepszy sprzęt, ale nadal likwiduje się objawy większości chorób, a nie leczy. Dlatego pisząc takie artykuły trzeba mieć trochę własnego doświadczenia na temat leków
i ich działania i skutków ubocznych.

komentarz - autor: czubek

Wymieniaj dalej. Surowy kurczak niesie za sobą duże ryzyko złapania salmonelli, czemu więc dopuścili do sprzedaży tak niebezpieczny towar?! Siedzenie na krześle w złej pozycji niesie za sobą skrzywienie kręgosłupa i masę problemów na stare lata, więc czemu taki diabelski wynalazek jak krzesła został dopuszczony do sprzedaży?!

Dodam, że jesteś półdupkiem, albowiem mieszasz naukę z ekonomią. To nie nauka wprowadza aspartam, to ludzie chcący zarobić pieniądze go wpuszczają. Śmieszne jest, że ostrzeżenia wielu naukowców odnośnie szkodliwość CFC ignorowano przez dobre 20-30 lat, a dopiero w latach 90 poważnie się za to wzięli, ale naprawienie szkód zajmie 80+ lat.

Więc nie mieszaj “biznesu” z nauką.

komentarz - autor: Generał Lee

Skąd ten prześmiewczy ton? I gdzie ja napisałem, że medycyna konwencjonalna zna lekarstwo na wszystkie choroby? Bardzo łatwo się czepić twierdzeń, których nigdy nie napisałe, nie? Ja tylko napisałem, że jest cholernie skuteczna, co można bardzo łatwo porównać dzięki danym. I niestety, przykro mi, ale zdanie “Nie wiem czy Pan wie, że każdy lek działa inaczej na każdego człowieka. Na jednego działa na drugiego nie! ” to największa bzdura jaką przeczytałem dziś. Owszem, są pewne różnice w działaniu, czasami zdarzają sie nawet większe odskocznie, ale ogólnie rzecz biorąc leki działają podobnie, bo ludzie zbudowani się podobnie. Nie wierzysz mi? To czemu ibuprofen działa przeciwbólowo bez względu na to czy jesteś Polakiem, Eskimosem czy Aborygenem? Owszem, czasem działa inaczej, bo organizm się delikatnie zmienia, ból może zmienić swój rodzaj (dlatego są środki przeciwbólowe “delikatne” dostępne w każdym kiosku i są środku mocniejsze, tylko na receptę). I śmiać mi się chcę na tę opowiastkę o Niemczech. To, że nikt tak nie robi, znaczy, że wszyscy mają rację? Haha, zatem jak każdy uwierzy, że ziemia jest płaska to stanie się płaska?

No i gratuluję krytyki mojej wiedzy medycznej podczas gdy sam niewiesz na czym polega medycyna. Likwidacja objawów często ratuje życie. Pewnie niewiesz, bo to część Twojego światopoglądu, lecz jeszcze niedawno, pareset lat temu, miliony ludzie umierali od… biegunki. Do dziś w afryce jest to jeden z bardziej zabójczych objawów róznych chorób czy zakażeń. Zatem, pomoc z tym objawem pozwala organizmowi samemu się obronić przed infekcją. Zresztą, statystyka nie kłamie – w krajach gdzie dominuje medycyna konwencjonalna ginie mniej ludzi niż w krajach gdzie wciąż dominuje medycyna alternatywna.

Wpierw się doedukuj zanim zacznie krytykować kogoś innego. Jakbyś napisał DOBRĄ krytykę to bym poprawił swoje stanowisko, bo na tym właśnie polega sceptycyzm, ale Twoja krytyka jest dziurawa i pełna niedomówień.

komentarz - autor: Generał Lee

Generale lee. Jesteś ignorantem, który mysli, ze zjadł wszystkie rozumy. Przeczytaj sobie pajacu, co to jest biegunka, zanim cokolwiek napiszesz i nie nazywaj mnie półdupkiem lamusie.

komentarz - autor: bandit

Gratuluje wysiłku w napisanie artykułu – jest ok tylko trochę tak o niczym i by ponarzekać.
Podstawowa kwestia w temacie terapi wodą utlenioną czy homeopati/jedynie była wspomniana/ brzmi a na ile zażywanie 10 kropel wody utlenionej 3% w roztworze 50 ml. zwykłej wody /2 razy dziennie / jest niebezpieczne dla organizmu .
Może opiera się cała terapia na autosugestii pacjęta — ale jaka w tym szkoda i dla kogo?
Cena buteleczki wody utlenionej w aptece 200ml ok 1 PLN
ile to kropel i ile dni ewentualnej terapii za złotówke ?
no nie będę zdyt dociekliwy…
Komu to szkodzi i jak ??

komentarz - autor: wojmi

Witam
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem wszystkie posty. Właśnie przeczytałem około 60 stron książki Nieumawykina, którą zamówiłem w księgarni internetowej. Od dość długiego czasu interesuję się medycyną naturalną. Moje zainteresowanie wynika z potrzeby szukania ratunku dla siebie i swoich bliskich w kwestii utrzymania zdrowia. Według mojej opinii medycyna konwencjonalna i aktualny system opieki zdrowotnej sprawdza się TYLKO I WYŁĄCZNIE w odniesieniu do pomocy w nagłych wypadkach i w przypadkach wymagających zabiegów chirurgicznych itp, ale to tylko z tego powodu, że nie mamy innego wyjścia. W 1996 roku miałem tzw. resekcję jelita grubego z powodu wykrycia nowotworu złośliwego. Dzięki natychmiastowej operacji ( miesiąc po stwierdzeniu guza , który prawie całkowicie blokował jelito) żyję . Chylę czoło przed operującym mnie zespołem chirurgów z RCO.
Jednak pomimo tego “Służbę Zdrowia” myślę tu o systemie poza nielicznymi wyjątkami wraz ze ściśle z nią powiązanymi koncernami farmaceutycznymi uważam za jedną WIELKĄ BANDĘ nastawioną na zysk,zysk i jeszcze raz zysk.
Dlaczego tak uważam.Przez dwa lata od zauważenia pierwszych objawów ( krew) leczyło mnie kilku ” lekarzy medycyny konwencjonalnej” ( podkreślam to specjalnie dla Generała Lee), którzy faszerowali mnie przez cały czas czopkami na hemeroidy. Nic więcej te “wykształcone mózgi” nie były w stanie więcej zdiagnozować. Przypadkiem jednak trafiłem na lekarza, który zastępował mojego “specjalistę ” ( dzięki Bogu poszedł na urlop) i mnie wysłał na badanie. Stwierdzono guz. Widać było jak się wstydził za swoich ” kolegów ” po fachu, ponieważ wg niego objawy były typowo akademickie. Dzięki typowym przedstwicielom wspomnianej “Służby Zdrowia” nowotwór miał możliwość spokojnie się rozwijać przez 2 lata. Przy wczesnym rozpoznaniu wystarczyłaby tylko podstawowa chemioterapia, a tak rak się uzłośliwił i zagrożenie życia było duże. Po operacji miałem chemio- i radioterapię . Znajomy zaproponował mi skorzystanie z wyprodukowanych z naturalnych składników zestawów witaminowo – mineralnych ( sproszkowane i sprasowane zioła itp.) i tzw. koktaili – dieta bezresztkowa stanowiących system odżywiania komórkowego. Dzięki tym produktom, które stanowią część mojej diety do chwili obecnej jestem już 14 lat po operacji. Przez cały czas oprócz wspomnianych produktów nie brałem żadnych lekarstw, a lekarze zaskoczeni byli moją szybką rekonwalescencją. Sam przyjeżdżałem samochodem na kolonoskopię i nie korzystałem ze środków znieczulających. Przed badanie korzystałem z błonnika tej samej firmy który wytwarzał śluzówkę w jelicie przez co kolonoskop nie ranił mi jelita i obywało się bez infekcji po badaniu i bez bólu.Jelito się bardzo ładnie zrosło i praktycznie nie mam żadnych dolegliwości. I tu kamyczek do ” Służby Zdrowia” . Wyjaśniałem lekarzom dlaczego tak dobrze mi się wszystko zagoiło i tak dobrze znoszę badania itp. Niestety żaden z nich nie zainteresował się moim przypadkiem i dietą jaką stosują, by pomóc kolejnym pacjentom. Cały czas korzystam z tych produktów i przez 10 lat pracy ( cztery lata byłem na rencie, którą mi zabrano ze względu na wspaniałe wyniki leczenia, uznano mnie za wyleczonego , jakby mi 1 m jelita odrosło !!!) nie byłem ani jednego dnia na chorobowym. Mam nadwagę , ale na swoje zyczenie bo mam apetyt i biurową pracę. Reasumując, robię wszysto by się nie dostać w ręce ” Służby Zdrowia” bo drugim razem może mi się nie udać.
Drodzy internauci !!!. Próbujcie wszystkiego w co wierzycie,że wam pomoże. A o skuteczności medycyny konwencjonalnej świadczą ulotki opisujące skutki uboczne przepisywanych bez najmniejszego zastanowienia przez lekarzy lekarstw, w myśl zasady jak nie to, to zapiszemy “coś” innego , dopóki z żołądka i wątroby nie zrobi się sito. Na temat nadtlenku wodoru wypowiem się jak przeczytam książkę i wypróbują przedstawione w niej sposoby leczenia, bo ogólnie przedstawione w niej tezy mnie przekonują . Pozdrawiam

komentarz - autor: Marian

Witam
Chciałbym uzupełnić moją poprzednią wypowiedź o bardzo istotny dla sprawy szczegół. A mianowicie, 3 miesiące po operacji stwierdzono podczas badania kilka nowych polipów( czytaj przerzutów) . Zaproponowano kolejne badanie za 3 miesiące w celu ustalenia daty kolejnej operacji. W tym czasie spotkałem się z moim znajomym , który namówił mnie na te produkty witaminowo – mineralne , które zacząłem stosować. Po trzech miesiącach poszedłem na badanie na którym było kilku studentów , którzy mieli się zapoznać z typowym przykładem przerzutów. Jakie było ich i lekarza prowadzącego zdziwienie , gdy się okazało , że jelito jest czyste bez jakichkolwiek zmian patologicznych. Mam na dowód wyniki. Sprawdzali czy to ten sam pacjent, ale wyniki były jednoznaczne. Wyjaśniłem co stosuję, ale przyjęli to z uśmiechem pobłażania . Mi ich zaintersowanie nie jest do niczego potrzebne, ale gdzie przysięga Hipokratesa i naukowa wnikliwość ??? Z mojego doświadczenia wynika, iż organizm się sam obroni tylko trzeba mu stworzyć możliwości do właściwego funkcjonowania czyli w miarę zdrowy styl życia i właściwe odżywianie. Żadne lekarstwa nie pomogą , gdy organizm będzie zatoksyczniony i niedożywiony. Sam podczas badań widziałem co jest w jelicie nawet po 5 dniach głodówki( złogi , kamienie kałoweItp. ), a co dopiero po kilkunastu latach bez oczyszczania układu pokarmowego . Są naturalne środki , które to wspomagają , no i woda , woda jeszcze raz woda. Piszę te moje spostrzeżenia ponieważ mi całkowicie obca osoba pomogła w trudnym dla mnie okresie, dlatego ja również może komuś spłacę ten dług. Pierwszą zasadą przyjmowania jakichkolwiek produktów odżywczych które organizm ma wchłonąć , a przede wszystkim również i lekarstw jest czysty układ pokarmowy i wydalania. Dlaczego lekarstwa nam nie pomagają , jemy , jemy i stale jesteśmy głodni, ponieważ środki odżywcze nie są wchłaniane przez organizm , tylko gniją , infekują układ pokarmowy powstają stany zapalne i są wydalane. Organizm stale domaga się środków odżywczych potrzebnych do właściwego funkcjonowania , dlatego stałe uczucie łaknienia i głodu, a wszystko jest wydalane itp. Jeszcze nie spotkałem lekarza , który by przeprowadził całościową analizę stanu zdrowia pacjenta i zaporoponował przd podaniem środków farmaceutycznych,oczyszczenie organizmu. W wielu przypadkach medycyna naturalna to właśnie proponuje. Reasumując, kto by szukał pomocy poza medycyną konwencjonalną, gdyby okazała się ona skuteczna i efektywna !!!!!
Życzę zdrowia wytrwałości i mimo wszystko wiary i optymizmu.Marian

komentarz - autor: Marian

Do autora
W jednym z komentarzy napisałeś,że medycyna konwencjonalna nie radzi sobie z rakiem.Otóz to dlaczego naukowcy dowodzą,ze krzem hamuje rozwój raka?Dobrym naturalnym źródłem krzemu jest np skrzyp polny rosnacy na łakach.
Jesli chodzi o h2o2.Mogę sie z Tobą załozyć,że przynajmniej raz w życiu użyłes wody utlenionej np. do przemycia rany.Zgadzam sie natomiast co do kwestii picia,przy dzisiejszej technologii i wiedzy moze to byc szkodliwe,ale to tez wydaje mi sie ,ze jest kwestią czestotliwosci zazywania oraz stężeniem.
Cieszę sie natomiast,ze poruszyłes temat łatwowierstwa ogółu społeczenstwa i wyzysk przez pseudo uzdrawiaczy.
I tak w dalszym ciagu uważam,ze naukowcy jeszcze musza sie troche pouczyć od tybetanczyków,filipinczyków itp.

komentarz - autor: marek

Witam! Popieram “Mariana”. Popieram “wojmi”. Nie popieram autora. Piję roztwór wody utlenionej prawie 3 lata, mam 69 lat, nie mam dolegliwości oczekiwanych w tym wieku.

komentarz - autor: aber

Stwierdzam z przykrością, że całe towarzystwo autorów komentarzy jest mocno niedoinformowane. Polecam KONIECZNIE przeczytanie dwóch książek: Jerzy Maslansky: “Ekomedycyna, czyli nie bójmy się raka i chorób serca” i Józefa Kropa: “Ratujmy się, czyli elementarz medycyny ekologicznej”.
Nikt nie kwestionuje istotnych osiągnięć medycyny konwencjonalnej,ale nie można nie zauważać faktu istnienia i działanie potężego lobby przemysłu farmaceutycznego. W USA na promocje leków wydaje sie ponad 16 mld dolarów rocznie. Koncerny farmaceutyczne sponsorują badania medyczne, a ich wyniki… no, jakie mają być? Piszą o tym obszernie autorzy obu wspomnianych książek. Taka sytuacja MUSI rodzić nieufność. Podam mikroprzykład z Polski. Przed paru laty był dostępny środek, wspaniały na suchy, męczący kaszel: “Bronchosol” w kroplach, po 4.8 zł za buteleczkę. Marketing firmy “Fitofarm” nie śpi i po pewnym czasie krople znikły,a pojawił sie “Syrop bronchosol” już za ok. 10 zł. Dosypali łobuzy łyżeczkę cukru i jakiś aromatyzowany syrop i interes kwitnie! Dzwoniłem do nich, prosiłem o wskazanie możliwosci nabycia kropli w poprzedniej postaci, łgałem, że jestem cukrzykiem, i co? Pan prezes nigdy nie miał czasu, albo go nie było! Inny przykład. Zainteresowała mnie terapia dr Johanny Budwigowej Niemki ( dwa doktoraty: z farmacji i biochemii) Wykonałem pięć telefonów do znanych ośrodków leczenia SM i ośrodków onkologicznych. Rozmowy były “jak przez kalkę”. Przedstawiałem się, że jestem inżynierem mechanikiem i na medycynie się nie znam, a intereuje mnie stanowisko polskiej medycyny na temat terapii Budwigowej. Luminarze – jak zmówieni mówili: proszę pana, w intermnecie jest mnóstwo głupst i ta Budwigowa to też jakaś efemeryda. ( ponad 50 lat działania jej kliniki i efemeryda! ) Na to mówię: wnioskuję, że pan nie zna tej terapii, więc dlaczego pan ją z punktu dyskredytuje? Proszę pana ,ja mam pcjentów i nie mama czasu na tekie rozmowy! I tak pięć razy! W moim zawodzie, jeśli się czegoś nie wie, to się mówi: nie wiem,zajrzę tu i ówdzie, proszę zadzwonić za miesiąć itd. Najwyraźniej w medycynie nie! Lekarze nazbyt często są skłonni uważać ludzi innych specjaności zawodowych za głupków i w ogóle profanów. To jest irytujące! Co do Nieumywakina – radzę zajrzeć na strony internetowe rosyjskojęzyczne ( biedni młodzi!)jest tam rzeka informacji pisanych przez poważnych ludzi z branży!

komentarz - autor: Janek

Panie Janek
wybacz ale jedyny konkret to zaproszenie do czytania dwóch książek:
“Jerzy Maslansky: “Ekomedycyna, czyli nie bójmy się raka i chorób serca” i Józefa Kropa: “Ratujmy się, czyli elementarz medycyny ekologicznej”.”
Następnie Bronchosol – farmacja jakieś mgliste krajobrazy strategii marketingowej.
Pełna dyskrecja: “W moim zawodzie, jeśli się czegoś nie wie, to się mówi: nie wiem,zajrzę tu i ówdzie, proszę zadzwonić za miesiąć itd.”
I powołanie się na strony rosyjskie w internecie ale na jakie ??
Reasumując: czuje się pouczony — tylko nie wiem czym ?
Janku czy to oferta – krypto reklama cudownego syropu? a może książek??
Nawiasem mówiąc kupiłem drugą butelkę wody utlenionej — nadal 1 PLN/nie jak ten syrop/. Nie umarłem nie zbankrutowałem –

komentarz - autor: wojmi

Przeczytałem ten artykuł. Czy autor wie, że “Do substancji chemicznych odpowiedzialnych za antybiotyczne działanie miodu należy zaliczyć przede wszystkim oksydazę glukozy. Enzym ten wprowadzany jest do miodu przez pszczoły wraz z wydzieliną gruczołów gardzielowych…..Natomiast po rozcieńczeniu miodu wodą powstawanie nadtlenku wodoru zachodzi z dużą szybkością. Dla przykładu aktywność antybiotyczna rozcieńczonego miodu jest od 6 do 220 razy wyższa w porównaniu z miodem nie rozcieńczonym.” Inaczej mówiąc – antybiotyczne działanie miodu zawdzięcza on nadtlenkowi wodoru.

Dlaczego autor będący tak wielkim zwolennikiem osiągnięć medycyny, np. antybiotyków, kpi z terapii nadtlenkiem wodoru, który działa tak samo jak antybiotyk.

Wolne rodniki – wolne rodniki są potrzebne, organizm używa ich do niszczenia patogenów, jak również spalania rezerwy tłuszczowej. Wolne rodniki złe i tylko złe = wiedza medialna. Wolne rodniki są niezbędne do życia. woda utleniona jest produkowana przez organizm w celu walki z patogenami. “Najważniejszym etapem fagocytozy jest trawienie. W jego trakcie uruchamiane są liczne wewnątrzkomórkowe enzymy trawienne, które degradują cząsteczki agresora. Komórki fagocytujace, szczególnie zaś granulocyty, do niszczenia bakterii używają zabójczych układów wolnorodnikowych, przede wszystkim zaś nadtlenku wodoru – takiej wewnątrzkomórkowej “wody utlenionej”

To tak dla przemyśleń autora. Kiedyś byłem taki jak autor – tzn. tylko medycyna oficjalna itp. Woda utleniona służy do leczenia chorób dziąseł (pisze nawet na etykietce – tak medycyna akademicka napisala), świetnie leczy wszelkie choroby gardła

komentarz - autor: annihilator

Witam
Z uwagą przeczytałem wypowiedź mojego poprzednika. Jestem pełen uznania dla jego wiedzy, czego nie można powiedzieć o większości przedstawicieli medycyny akademickiej z których porad mam “nie”przyjemność korzystać. Niestety trochę jesteśmy sami sobie winni, że akceptujemy taki stan rzeczy. Główną przyczyną jest brak jakiejkolwiek odpowiedzialności lekarzy za swoje decyzje i działania. Zmowa lobby farmaceutycznego i lekarzy jest , aż nad to oczywista ( szkolenia w Egipcie , prezenty itp.)
Ogólnie tematem zainteresowałem się miesiąc temu. Stosuję rozcieńczoną wodę utlenioną do płukania jamy ustnej ( mam często kamień z zębów do usunięcia ) czekam na efekty. Miałem często stany zapalne dziąseł w miejscach braków w uzębieniu ( nie mogę zdecydować się na koronki , mostki itp- kolejny problem , różne opinie na ten temat słyszę)Po 1-2 dniowym płukaniu stan zapalny zniknął. Kilka miesięcy miałem na szyi jasnobrązową plamę wielkości 5 zł. Stosowałem zalecony przez lekarza ELOCOM bez efektów. Zacząłem przecierać to miejsce 3% wodą utlenioną i po trzech dniach plama zniknęła. Przemywam jeszcze nadal by nie wróciła . Przemywam wszelkie stany zapalne tzw. pikle na skórze i po wypłynięciu krwi szybko się goją.
Walczę od kilku lat z brodawkami,wycinanie, wypalanie, mrożenie , niestety bez efektu. Zacząłem przemywać wodą utlenioną , ale na efekty trzeba chyba jeszcze poczekać.
Szkoda,że musimy sami się edukować i niestety nie możemy liczyć na “Służbę Zdrowia” ( nie wiem komu służy??) Dziękuję wszystkim , którzy w dobrej wierze dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem, a osobom podchodzącym bardzo sceptycznie do roli i walorów zdrowotnych nadtlenku wodoru życzę zdrowia i polecam Służbę Zdrowia.

komentarz - autor: Marian

@Marian – na brodawki woda utleniona będzie kiepska, poczekaj na wiosnę i smaruj sokiem z łodyżki jakółczego ziela na zmianę z białym sokiem z łodyżki mniszka lekarskiego (dmuchawce). Nie wiem jakiego typu brodawka to jest, ale mi mozaikowe odpadły po 2 tygodniach. Inne głębsze – pewnie miesiąc zejdzie.

Wracając do tematu wody utlenionej. Polecam Peroxygel, czyli wodę utlenioną w żelu, nie spływa jak klasyczna woda z rany tylko zostaje na skórze przez wiele godzin. Nie było by to lepsze na brodawki?

komentarz - autor: annihilator

Witam
Pięknie dziękuję za poradę. Na pewno z niej skorzystam i podzielę się informacją o efektach.
Pozdrawiam
P.S.
Odpowiedź ekspresowa. Nie zdążyłem zamknąć strony. Jeszcze raz dziękuję .

komentarz - autor: Marian

tak mleczny sok z jaskółczego ziela działa rewelacyjnie na kurzajki – urywasz łodyge i pocierasz kurzajkę mleczkiem -
mleczko gęstnieje i robisię brązowe – żywiczne — powtarzasz przy kazdej okazji tak by kurzajki były zalepione — działa na 100% i brak powrotów — miałem na rękach /ok 1989 do dziś spokój/

komentarz - autor: wojmi

Marian obecnie czytam ciekawą ksiązkę “Odżywianie dla zdrowia”P. Pitchford — okazuje się że woda utleniona stosoweana wewnętrznie powinna wzmocnić odporność organizmu
i pozwolić zwalczyć od środka dodam jeszcze z innej książki że na brodawki większe steżenie h2o2 35% w tamponach i wacikach wg. Nieumywakina – przykładane na całą noc …
W książce którą własnie czytam — piszą że w stanach rozprowadzana jest Woda Utleniana Spożywcza – pozbawiona dodatków stabilizacyjnych i tylko taką zalecają.

komentarz - autor: wojmi

U nas tez można kupić nadtlenek wodoru 30% “czysty do analizy”, jak i do przemysłu spożywczego

komentarz - autor: annihilator

Annihilator a gdzie ? można taką wodę nabyć ?
bo jakoś nie trafiłem – pytam się z czystej ciekawości.

komentarz - autor: wojmi

np. tu http://www.poch.com.pl – a jak nie jesteś firmą to u ich dystrybutorów detalicznych, oni mnie pokierowali do odpowiedniego sklepu w moim rejonie

komentarz - autor: annihilator

zapytanie złożone – dzięki Annihilator — do wczoraj męczy mnie katar – choć to bardziej wygląda na zatoki – coś zchodzi — może to byc tzw. “Reakcjs ozdrowieńcza” czyli gwałtowne pogorszenie stanu w wyniku zmiany diety czy kontaktu z substancjami u mnie H2O2 — zwykłe obniżenie odporności – spróbuję zatoki jakoś wygrzać.

komentarz - autor: wojmi

Witam
Przedwczoraj kupiłem 1 litr 30% cz.d.a. w hurtowni CHEMIA z oddczynnikami chemicznymi 23,60 zł
Adres znalazłem w internecie.
Czekam na wiosnę jak urosną ziółka.
Dziękuję za informacje.
Pozdrawiam

komentarz - autor: Marian

otrzymałem odpowiedż 1 litr dla przemysłu spożywczego 30%
w Gliwicach 11,50 + vat Sklep Firmowy /ul Sowińskiego 11/
będę w Gliwicach to kupie

komentarz - autor: wojmi

medycyna konwencjonalna nie leczy chorób tylko łagodzi skutki choroby i jest całkowicie na usługach mafii iluminatów z USA .jej celem jest zniszczenie zdrowia ludzkości i drastyczne ograniczenie populacji ludzi na świecie. wywołują oni i finansują wszystkie wojny .ich zapleczem jest rezerwa federalna USA ,bank światowy i międzynarodowy fundusz walutowy.sfinansowali oni rewolucje bolszewicka ,napoleona i rewolucje w USA .I wojna światowa miała obalić monarchie w europie a II stworzenie socjalizmu w całej europie. dalszym celem jest ateizacja świata,powszechny homoseksualizm i wymieszanie narodów i ras i ewentualna III wojna globalna poprzez sztuczne wywołanie kryzysu i globalne zadłużenie państw w prywatnym banku FED

komentarz - autor: wiarolomny

Śmiać mi się chce z Generała Lee.Swoje opinie wygłasza tak pewnie, jakby miał za sobą całe lata badań,podważając opinie mądrzejszych od siebie.Tylko medycyna na wzór rosyjskiej,gdzie łączy się akademicką z ludową ma rację bytu teraz i w przyszłości, a nie tzw. zachodnia,serwująca tylko tablety,czyniące więcej zła niż dobra.

komentarz - autor: radykał

Dajmy spokój Generełowi Lee! Toż to dzieciak! Dopiero się uczy życia. Najpierw się żachnęłam na to co napisał,potem chciałam mnożyć przykłady życiowych doświadczeń jak Marian.(Tu w zupełności się zgadzam z Marianem).ZWIĄZEK MEDYCYNY KONWENCJONALNEJ Z NIEKONWENCJONALNĄ ISTNIEJE CZY NAM SIĘ TO PODOBA PANIE LEE CZY NIE. NAUKOWY ZWIĄZEK! Myślę że dojście do tego wniosku to tylko kwestia czasu, trochę lektur więcej…

komentarz - autor: elaine

i ja napisze slow kilka..

Art tendencyjny, w historii kiedys czytalem
Twoj jakis wpis Lee, ale tez mnie nie “dotknal”

Smierdzi ten wpis, tak samo mocno jak Twoj
stosunek nie tyle co do wody utlenionej, a
calej historii medycyny naturalnej i faktow,
plus innych rzeczy, o ktorych 80% spoleczenstwa nie wie jeszcze – bo jest leniwa i otepiala.

Nie dlatego ze taka sie urodzila, dlatego ze
nikt nie dal jej wyboru i od dziecka ta spolecznosc jest katowana otepiaczami z
kazdej strony np. fluorem w wodzie, telewizja, tabletami ktore powoduja wiecej przyczyn chorob
niz same lecza (bo nie lecza, lecza objawy)
modyfikowana genetycznie zywnoscia, ropa ktora
jest w 90% produktow gospodarstwa domowego w tym
chigieny – kremy, szampony, mydelka.

Wymieniac mozna dlugo.

Pewnie na postrzeganie takiego fluoru tez spojrzysz z tej drugiej strony i SCEPTYCZNIE powiesz ze to dobro konieczne a historia jego powstania, testy w obozach, bombami nie tkniete fabryki aluminium w europie podczas nalotow wojsk
sprzymierzonych (tych po dobrej stronie) i wszystko co na ten temat mozna znalezc w Twoim autorytecie google to teorie spiskowe i banialuki.

Mozna by wymieniac w nieskonczonosc rzeczy,
o ktorych wiekszosc nie powinna wiedziec, lub
nie powinna sie dowiedziec nigdy.

Reasumujac, wszystko z pierwszej perspektywy
wyglada dziwnie, nawet ten Twoj blog.
Pomimo tego znajdzie sie tu pewnie
cos cennego, nawet ten artykul, bo i takie
sa potrzebne by rozmawiac np. o UTLENIONEJ,
aby watpilowosci oraz spekulacje byly omawiane.

SCEPTYCYZM w tych czasach jest na porzadku
dziennym, choc i naiwniakow nie brakuje,
nawazniejsza jednak jest wiedza, ale ta
osobista zebrana z duzej porcji materialu
przebrana przez sito, poskladana jak puzzle
i jedna wielka ukladanka. Bez tego grzebanie
nawet w google na dany temat przez 2 tygodnie
nie pozwoli ocenic przypadku poprawnie.

Za szybko sie wyrywasz do przodu, Twoje dzialania
wygladaja na sponsorowane tak samo jak tych lekarzy ktorzy przepisuja konkretny antybiotyk danego kwartalu na wszystko, a pozniej kosztem
zdrowia swoich “owieczek” leza dupami na wyspach
i bez sumienia potrafia z tego beczec jak swinie.

ps.
Aby podpierac sie dowodami naukowymi,
trzeba zdawac sobie sprawe jak wygladaja
osrodki akademickie, kto je sponsoruje
i kto tam na prawde kreuje rzeczywistosc.
Zaznaczam ze nie mowie tutaj tylko o medycynie,
przykladem moze byc historia swiata, czy zwiazana z nia mocno archeologia.
Kwestia takiej wody utlenionej to kwestia
mocno globalna, nie koniecznie krecaca sie
tylko wokol pieniadza.

za malo LEE przeczytales jeszcze literek,
duzo jeszcze do przefiltrowania przed Toba.

komentarz - autor: Bruce Lee

,Generale CO Z TOBĄ?
Czyżbyś się przestraszył harcowników.
Jeżeli prawdą jest że masz dopiero 19 lat(kiedyś było to aż 19)i wyciągasz takie wnioski to widzę
jasną przed Tobą drogę(i to niekoniecznie w koncernach farmaceutycznych).Ty po prostu wiesz że myślenie nie boli,a zdrowie jest zbyt cenne by eksperymentować z substancjami o niewiadomym działaniu na zasadzie “jedna baba drugiej babie”.Stary już jestem i o wielu cudownych miksturach słyszałem ,widziałem też efekty
działania niektórych z nich niestety.
Kontr argumenty jakie przeciwko Tobie padają
są bardzo często zbyt wąsko pojmowane, bez kontekstu historycznego lub wręcz wypaczone.
Bardzo dziwi mnie sposób rozmowania sporej części społeczności ludzkiej,jakiś taki niekonsekwentny i tworzony ad hoc.A swoją drogą,to ciekawi mnie kiedy ktoś wpadnie na pomysł żeby leczyć np.trocinami,a może już wpadł?

komentarz - autor: dino

Odnosnie powiazania DIETY z RAKIEM – mowi o tym ksiazka ANTYRAK. Nowy sposob zycia dra Servana Schreibera, dodam, ze lekarza, KTORY po nawrocie guza mozgu zaczal sie interesowac DLACZEGO ? okazalo sie, ze Amer Tow Badan nad Rakiem juz 60 lat temu zaczelo bic na alarm, ze dieta antyrakowa powinna byc jako profilaktyka ale rowniez jak i element LECZENIA !! Wiadomo, ze kom rakowe zywia sie cukrem (odsylam do dra Schreibera ponownie) aby mi nikt nie zarzucil. Sam w ub rok zakonczylem leczenie chloniaka. Tak, pomogla chemia + ukrywane suplementy + psychoterapia. A dieta ? no coz… slodka herbata, slodki kompot. Szpitalna rzeczywistosc. No i “cud” onkologii polega na tym, ze przezywalnosc osob tzw. wyleczonych z chloniaka non-Hodgkina w okresie 5 lat od zakonczenie kuracji wynosi 10% (odsylam do statystyk). Bylem rowniez w klinice Gersona na Wegrzech. To co odkryl Max Gerson jest ZBIEZNE z tym, co mowi Nieumywakin: “Rak powstaje w brudnym zasmieconym organizmie”. Jesli za def raka przyjmiemy tzw. “niekontrolowany podzial komorek” za kontrole ktorego to (procesu) odpowiada uklad immunologiczny to podajac chemioterapie, ktora NISZCZY Szpik kostny – producenta komorek immunol., zwiekszam swoja podatnosc ! 2- Niestety, ale “rak to proces, a nie rzecz (czyt. guz)” wiec organizmem nalezy zajac sie holistycznie. Dlatego TAK, medycyna klasyczna jest dobra jak trzeba wyciac wyrostek albo nastawic kosc a reszta… I nie bede powtarzal do znudzenia, ze “leczy sie tylko objawy nie leczac przyczyny”. Owszem, pomaga, ale co z tego, jesli przyczyna (zaburzenie prowadzace do schorzenia) nadal istnieje ??? Acha, FDA na swojej stronie zamiescilo ostrzezenie, ze “przyjmowanie nadtlenku wodoru w stezeniu 35% moze prowadzic do smierci” :)) Tylko kto pije wode w takim stezeniu ?? Czy to moze kolejne bezmozgowie w stylu amer. instrukcji “Zegarek pozbawiony baterii wskazuje prawidlowo czas 2 x w ciagu doby” :)))

komentarz - autor: Grzes

Nadtlenek wodoru jest szkodliwy. Ludzkość nie cierpi i nigdy nie cierpiała z powodu niedotlenienia (saturacja 99% to norma w końcu, nie?). Zbyt duża ilość tlenu może uszkodzić płuca, układ nerwowy, a nawet zabić. Ale nie na tym polega szkodliwość H2O2.
Jest on potrzebny w bardzo małych ilościach do pewnych procesów biologicznych, ale tylko w takich stężeniach, w jakich powstaje w naszych komórkach! Suplementacja nadtlenku wodoru nie pomoże, bo
1) procesy te są regulowane samoistnie w komórce i nie wiadomo czy ich nadmiar nie byłby szkodliwy
2) nadmiar H2O2 może reagować np. z kwasami tłuszczowymi i tworzyć ich nadtlenki (reakcja katalizowana przez lipooksygenazę, prowadzi do “zjełczenia” tłuszczu) – aby temu zapobiec jest usuwany z organizmu przez katalazę.

Właściwości lecznicze H2O2 wynikają właśnie z jego toksyczności dla żywych organizmów. Gdyby nas zalali porównywalną ilością nadtlenku wodoru w jakiej pływają drobnoustroje w odkażanej ranie – zginęlibyśmy w męczarniach tak jak i one. Tlen atomowy, który powstaje w reakcji rozpadu H2O2, to wolny rodnik (tak jak cząsteczkowy – ale ten drugi jest dużo mniej aktywny) i przyjmowanie go może, ośmielam się stwierdzić, wywołać raka. AntyOKSYdanty zapobiegające nieprawidłowym procesom działają blokując utlenianie (niekoniecznie tlenem).

Ostatnio płuczę jamę ustną roztworem H2O2 ok. 0,2% z powodu białego nalotu na języku, ale boję się o szkliwo zębów. Z takimi utleniaczami nie ma żartów… Nadmanganian potasu działa na podobnej zasadzie, chcielibyście miećgo w kroplówce? Tu dochodzi jeszcze obecność manganu, który nie jest zdrowy, ale pomijając to…

Jeszcze. Wasz “naturalny” nadtlenek wodoru jest wytwarzany chemicznie. Czy to, że występuje w komórkach znaczy, że należy go tam wtłoczyć więcej?

Jeszcze. W soku trawiennym obecny jest HCl. Wyobraźcie sobie taką reakcję: połykacie trochę wody utlenionej i zachodzi w skrócie: H2O2+HCl -> HClO (kwas chlorowy (I)). Tenże związek rozpada się potem na wodę, HCl i Cl2!! To już nie jest chyba zbyt fajne? Chlor w żołądku? Ciekawe, czy to dobre na wrzody.

Jeszcze. Parę słów do pana Grzesia. Komórki rakowe żywią się cukrem tak jak wszystkie komórki naszego ciała i tak jak inne komórki potrzebują tlenu, białek, soli mineralnych, witamin. Jak już wspomniałem działanie H2O2 polega na toksyczności w stosunku do komórek żywych, więc podobnie do chemioterapeutyków. Strzelił pan sobie samobója.

Brudny zaśmiecony organizm? Może, ale jakim cudem za pomocą nadtlenku wodoru usunąć rakotwórcze substancje, jak np. benzopiren, polon? Utlenianie? Dobrze, ale wtedy cały organizm będzie narażony na toksyczne działanie tlenu cząsteczkowego. Chemioterapia polega na tym, że lek jest bardziej toksyczny dla komórek nowotworowych niż dla normalnych – takie pragmatyczne podejście. Układ immunologiczny odpowiada za podział komórek? No chyba zwariowałeś. Jeśli zajdzie mutacja, która uczyni komórkę nieśmiertelną, tzn. na przykład powstanie w niej bardzo aktywna forma telomerazy, to nie jest to wina układu immunologicznego tylko losowego czynnika uszkadzającego DNA. Układ może potem rozpoznać te komórki jako obce lub nie. Jeśli nie zrobi tego szybko – nowotwór się rozwinie.

komentarz - autor: DMT

Jeszcze do Bruce’a Lee, bo nie wytrzymam. Mówienie, że ropa jest w kosmetykach to jak przekonywanie, że pijemy siki swoich dawnych krewnych, bo jest w nich woda. Cały wic polega na ekstrakcji tylko tych substancji, którre są potrzebne!!! Idioto.
Modyfikowana genetycznie żywność. To już argument totalnych bezmózgów. Idź, poczytaj coś neutralnego, a nie stronniczego i sekciarskiego. Nie będę się rozpisywał czemu jest beznadziejny, ale powiem jedno: w Polsce GMO są zakazane. Totalnie. Nie ma ich! Co jest innym idiotyzmem, ale nie o tym rozmowa.

Gem, set, mecz!

komentarz - autor: DMT

Do DMT:
Muszę przyznać że Pana wywody są obszerne lecz nic nie warte.. Pan zdaje się podejmuje polemikę z samym prof Nieumywakinem… Wątpię żeby Pan miał 30letnie doświadczenie w prowadzeniu badań nad H2O2. Czytając podobne komentarze oczekuję że ktoś na pisze” Tak, zastosowałem się do tej terapi ale jest nic nie warta bo nie czuję poprawy”. Pan zaś ze swoją skromną wiedzą wchodzi w temat z pozycji fachowca. NIE JEST PAN FACHOWCEM.
Szach.. i mat.

komentarz - autor: O2

Chodzi o to, żeby przetestować najpierw tę terapię. Jeśli chcesz ryzykować życiem pijąc wodę utlenioną to proszę bardzo, ale ja wolę widzieć rzetelne badania naukowe. A to, że “koncerny farmaceutyczne blokują je, bo byłby to lek na wszystko” jakoś mnie nie przekonuje.
Racja, nie jestem fachowcem i mogłem popełnić pomyłki, ale wolałbym, żeby ktoś mi je wskazał niż od razu odrzucał wszystkie.

Na jednej ze stron o książce Nieumywakina (swoją drogą kiedy zobaczyłem to nazwisko, myślałem, że to część tytułu książki – “Woda utleniona na straży zdrowia nie lubiących się myć”) w tekście, w którym poleca swoją książkę zauważyłem takie coś.
Pan Nieumywakin odkrył Amerykę wyczytując gdzieś, że H2O2 rozpada się najpierw na tlen atomowy! I nikt o tym nie wiedział! Zadzwonił do swojego kolegi lekarza chyba, a tamten był szalenie zaskoczony taką informacją.
To jest czysta manipulacja, mnie już w gimnazjum uczyli, że najpierw powstaje O, a nie O2. To jest żerowanie na ludzkiej niewiedzy, przedstawia informację jako rzadką kiedy w istocie tak nie jest, zaciekawia niedouczonych. Ja się nie dam nabrać na takie tanie sztuczki.

komentarz - autor: DMT

Myślę że nie docenia Pan koncernów farmaceutycznych.. Tam gdzie są potężne pieniądze nie ma miejsca na sentymenty. Dobrym przykładem jest historia Dr Maxa Gersona… Polecam wgłębić się w temat bo warto.

komentarz - autor: O2

Szanowny Panie Generale. Pomijając nawet to czy woda utleniona jest tak skuteczna jak podaje prof. med. konwencjonalnej zresztą niejaki Nieumywakin, pozwolę sobie zauważyć olbrzymią Pańską naiwność. Przjawia się ona głównie wtedy, kiedy mówi Pan o tzw. interesie jaki może ktoś zrobić na wodzie utlenionej. Z tego co zauważyłem ilość wystarczająca do przeprowadzenia kuracji tym specyfikiem kosztuje miesięcznie najwyżej 2 zł i 20 gr.:):) I to na wyrost. Nie znam nic tańszego. Na pewno nie zauważam też jaki interes może mieć prof. medycyny we wprowadzaniu ludzi w błąd. Zastanawiam się zatem czy Pan ma jakiś interes by tą metodę podważać. Tym bardziej, że nie zauważyłem, aby wrzody żołądka były wymienione jako choroba w której zaleca się stosowanie nadtlenku wodoru. Jak ze wszystkim, być może wystarczy dokładnie czytać.

komentarz - autor: STEF

DMT jak i STEF macie obydwaj racje. Ja osobiście jestem za terapią Nieumywakina, uważam że jest to ciekawa kwestia i sprawdzalna. Sam po nią sięgam, ale jest też przeciw wskazanie – zakaz palenia.
Palę i to dużo. Ograniczam więc jej stosowanie do mycia zębów płukania itd.. Wcześniej stosowałem przez okres ok miesiąca i niezbyt stosowałem się do zaleceń dotyczących stosowania – efekt był odwrotny do zamierzonego /pojawiły się zaburzenia zdrowotne/. Po odstawieniu nastąpiła szybka poprawa. Mogę stwierdzić że na pewno H2O2 DZIAŁA NA ORGANIZM. Dodam jeszcze że terapia jest faktem np. w USA, Niemczech, GB stwierdzam to np. literatury dotyczącej żywności dietetyki itd. – oczywiście tam inni zajmują się jej propagowaniem, dostępne są preparaty z H2O2 dostępna jest woda o b. wysokiej czystości i wszędzie tam wszyscy powołują się na badania testy i podkreślają małą “komercyjność” w stosunku do efektów i niechęć Koncernów Farmaceutycznych. Na pewno w zbyt wysokich dawkach jest szkodliwa – jak wszystko.
Reasumując: działa leczniczo-terapeutycznie, jest niebezpieczna /dla idiotów – jak ja/ ale nie powoduje jakiś wielkich spustoszeń. Warta grzechu.

komentarz - autor: wojmi

Ostatnio przeczytałem, że H2O2 nie zabija prawie drobnoustrojów. Źródło: http://www.przekroj.pl/cywilizacja_spoleczenstwo_artykul,4065,2.html
Teoria Nieumywakina trzyma się coraz słabiej… To, czy wierzycie człowiekowi, który pisze, że panuje “wysoki poziom gazów” (cytat) i, że “ludzie odczuwają ulgę pod żyrandolem Czyżewskiego” nie podając żadnych źródeł – zostawiam wam.

komentarz - autor: DMT

postanowiłam napisać komentarz, gdyz jestem w szoku jak młodzikowie teraz bez skrupułów cos robia…i to czesto sa to sprawy bez nosnych wartosci, nawet wrecz zdrada siebie samego i innych ludzi…np. słuzba koncernom farmaceutycznym a nie ludzkosci! Na placu zabaw własnie taka “dorosła mlodziez” to wyciera swe buty z gówien psich o hustwki dla maluchow…i potem sie rechocza z włąsnego “wybryku”, jak dzieciak 5letni sie ubrudzi w tym…
niestety dziejszi młodzi ludzie nie naleza do myslacych ludzi, nie posiadaja wartosci miedzyludzkich: kiedys starsze rodzenstwo 13letnie opiekowalo sie mlodszym, chodzilo po zakupy do sklepu itd, a teraz to strach zostawic dzieci same na pastwe ich, bo sa nawet zabic w swej glupocie…
mysle, ze to skutek zatrucia ostrego tych mlodych ludzi fluorem, szczepionkami, chlorem, antybiotykami (tez z jedzonego mleka, miesa), rtecia, i innymi z zywnosci, wody, lekow chemicznych, chemitralsu, oraz ogladania TV i filmow pelne przemocy…
Bez wątpienia medycyna konwencjonalna jest dobra w nagłych chorobach (np. rwa kulszowa, zapalenie płuc, itp.), w składaniu ludzi po wypadkach, i zmniejszeniu umieralnosci niemowlat…ale w chorobach przewlekłych i autoimunologicznych (jak cukrzyca, rak, hashimoto, candida, itd.) jest beznadziejna, gdyz nie leczy ale tuszuje objawy…
Ludzie sa nie do zarabiania pieniedzy, sluzenie Dobru Ludzkosci to naturalny odruch rasy ludzkiej, a nie mutanta z homo-sapiens…
Czlowiek to istota chemiczno-enegetyczna, i brak rownowagi zmienia nawet DNA! Dlatego teraz jest z GMO zywnosc, oprocz ze pryskana chemia…
Kazdy czlowiek ma obowiazek byc odpowiedzialnym za siebie i swych bliskich, czyli nie polegac slepo “autorytetom” bez konkretnych dowodow, jak to robia np. lekarze, dziennikarze… ale sobie! Kazdy sam musi podejmowac decyzje, by jak najmniej siebie i innych krzywdzic, i informowac spoleczenstwo ze jest manipulowane i chronic swe zdrowie i zycie, i swe srodowisko!
zycze by mlodzi ludzie zaczeli byc ludzcy, starali sie byc dojrzalsi, a nie myslec jak bio-roboty…

komentarz - autor: markra

no tak, znowu wojna czy masło czy margaryna.
widzę że google staje się powoli źródłem wszelkiej wiedzy – no i dzięki temu rośnie banda zagorzałych teoretyków swoich teorii.

a jak przy każdej teorii, są jej zwolennicy i przeciwnicy. A z “prawdą” jest tak że jest jedna, tylko co “orator” to na jego modłę prawdę sobie przemalowuje.

A ja życzę autorowi więcej dystansu do swoich “prawd” zasięgniętych z google’a i przetworzonych przez jego umysł – a więcej praktyki. Jeśli ma Pan tyle pokładów niespożytej energii, proponuję wykorzystać ją i “korzystniej” i w praktyce.

Proszę pojechać na roczny staż do obu panów, czyli do Pana Nieumywakina i do Pana Douglasa i zasięgnąć praktycznej wiedzy u źródeł. Zderzyć swoje teorie z praktyką. I dopiero wtedy się wypowiadać w danym temacie jako znawca, a nie jako teoretyk mający opinię na jakiś temat a nie doświadczenie.

Acha i żeby nie było, nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem, żadnej z metod. Jestem obserwatorem i badaczem. Przyjaźnię się z wieloma lekarzami, którzy zainteresowali się tematem i zaczęli go również zgłębiać. Dowiedziałem się również, a tu już od zaprzyjaźnionych księży, że w opłatkach które daje się w kościele, również jest “odrobinka” tlenku wodoru – a tu jak by ta organizacja nie miałaby by na celu celowego uśmiercania swoich “wyznawców” prawda? – mnie to wszystko po prostu ciekawi.

mówi Pan że nie można połączyć obu dziedzin? wg mnie można. Gdy więcej lekarzy, a znam ich wielu, którzy już zaczęli patrzeć na ludzi bardziej holistycznie i zgłębiać wiedzę “pokoleń” a nie tylko teorie książki. Zaczęli patrzeć na pacjentów jak na ludzi, a nie na portfele bądź króliki doświadczalne dla testowania ich nowych leków – to myślę ze idziemy w dobrą stronę.

i jak to mówiła matka Teresa – nie wezmę udziału w manifestacji przeciwko wojnie/terroryzmowi/etc

a jedynie obserwuję z ciekawością to co się w ludzkich umysłach wyrabia.

Życząc więcej dystansu dla teorii i więcej zaangażowania w doświadczanie…

Serdecznie Pozdrawiam,
Szaq :)

komentarz - autor: szakal

Hey Generał Lee uzywam h2o2 od 2 lat, dziala. Twoj blog to stek bzdur, chyba pracujesz w aptece.

komentarz - autor: h2o2

Autor tego artykułu to jakiś baran!!!

komentarz - autor: kfazi17

Cała ta strona sponsorowana przez interes farmaceutyczny. Spisek na życie ludzi jest faktem.
Stosuję wodę utlenioną i czuje się wykórwiście niezależnie ile jadu ktoś na to wyleje.
Ogarnijcie się ludzie i przestańcie wierzyć rządom i lekarzom bo to jedno gówno jak zresztą ta strona.

komentarz - autor: ŻydZwyglądu

może twórca tej strony ma jakieś własne doświadczenia z wodą utlenioną?

komentarz - autor: ŻydZwyglądu

Żydomasoneria Syjonistyczna wraz z Szarakami atakują! A Kalendarz Majów oraz MI12 bombardują większe miasta. SPISEK!

Podobne banialuki można uznać za prawdę po przeczytaniu dalszej części opisu książki Radzieckiego Uczonego pana Towarzysza Nieumywikanina

Sprytne zestawienie słów. Nieuważny czytelnik mógłby pomyśleć że te słowa wielkimi literami
wypowiedział Nieumywakin.
W rzeczywistości informacja jest tak skonstruowana żebyśmy myśleli że Nieumywakin to ekstremista, ekscentryk a wszystko dzięki prostej grze słów. Podobne banialuki… jakie to proste.

komentarz - autor: ŻydZwyglądu

Pan Towarzysz Nieumywakin!!! – tak go tytułuje autor

sugestia że autor książki naukowej
pewnie jest komuchem w każdym razie ma na pewno związek z komunizmem

komentarz - autor: ŻydZwyglądu

Jest to strona dezinformująca za kasę koncernów trujących nas od pokoleń.
Dawniej i dzisiaj ludzie umierali z własnej niewiedzy i tak dzieje się do dziś.
Powierzając swe zdrowie w ręce organizacji medycznych na usługach koncernów staliśmy się niewolnikami w 1 wielkim obozie koncentracyjnym który stanowi “nasza” cywilizacja.
Mój głos to niestety głos rozpaczy, trudno ludziom pogrążonym w złudzeniach po czubek głowy uznać te słowa za prawdę. Jednak nie tracę w tym wszystkim nadziei która jest jak najbardziej przecież LUDZKIM uczuciem.

komentarz - autor: ŻydZwyglądu

Argumenty zawarte w powyższym artykule sa wyjątkowo prostackie z którymi nie warto polemizowac, ale wystarczy przeczytać ulotkę załączoną do każdego leku i już widzimy że sprzedaje się nam truciznę , tak wygląda medycyna konwencjonalna i farmakologia , fabryki śmierci , o czym zresztą asekuracyjnie piszą , że spożycie grozi utratą zdrowia lub śmiercią i właśnie tak wygląda medycyna ta naukowa .

komentarz - autor: musicom

Co ma piernik do wiatraka-jeśli chodzi o śmierc dziadka.Za późno wziął się za leczenie wodą.A medycyna wspaniała wcześniej mu nie mogła pomóc że szukał ratunku.Woda utleniona pomogła tysiącom.I tu boli prawda.Bardzo chciałoby się temu zaprzeczyć.Bez sensu artykuł specjalnie żeby pozbawić chorych nadziei na wyleczenie

komentarz - autor: nikasa

Mam 52 lata i miałem sporo dolegliwości zwiazanych z moim wiekiem i dotychczasowym trybem życia.Rozpocząłem terapię nadtlenkiem wodoru/czystym/i stwierdziłem natychmiastowe działanie uleczajace:powiekszyło się i powróciło do normalnej wielkości swiatło lewego ucha,pierwszego dnia zniknęło chroniczne uczulenie,12 lat brałem do kazdego posiłku hepatil lub silimarol na watrobę ,teraz juz tego nie biorę!Uzywałem okulary 2,5 dioptrii plusy,aktualnie odszukałem stare okulary z przed wielu lat i uzywam tylko 1,5 dioptrii!O czymś to swiadczy!I nie opowiadajcie bzdur,zwłaszcza tacy mądrale,którzy tego niedoswiadczyli!!!!Mimo to zyczę im jednak zdrowia pomimo swojej głupoty!

komentarz - autor: zwolennik H2O2

Koleś od lekarzy postanowił zawojować z wodą utleniona która kosztuje kilka groszy wciskając w to “dziadka” , daj spokój wole placebo z wody niż gówno produkowane syntetycznie i umieszczane w kapsułkach.

komentarz - autor: Marcinx

Chyba mało osób stąd zdaje sobie sprawę z tego, jak trudne są próby kliniczne. I jak dużo kosztują, oraz jak ważna jest obecność próby kontrolnej. Jednostkowe przypadki wyleczenia nic nie udowadniają, bo mogły się zadziać POMIMO terapii. Niezrozumienie tego jest przyczyną tylu głupich komentarzy…

komentarz - autor: DMT

Witam
Właśnie zaczynam kurację nadtlenkiem wodoru. Mam problem z larwami glist we krwi, które namnażają mi się przez płuca. Zjawisko jest wysoce szkodliwe ze względu na uszkodzenia mechaniczne. Wiem że woda utleniona może leczyć toxoplasmozę, dlatego chcę wypróbować tę terapię. O niefachowości medyków nawet nie będę się rozpisywał. 9 lekarzy wysyłało mnie do psychiatry. Wystarczyła gruszka do lewatywy i silne zioła oparte na piołunie i wrotyczu aby cała ta oficjalna medycyna poległa. Zwyczajnie wydaliłem podczas lewatyw te robaki. Opiniami od specjalistów z Krakowskiej Poradni Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych podtarłem sobie 4 litery.

komentarz - autor: Pacjent lat 46

W morde jeża, facet ty musisz być bardzo chory jeśli robaki przemawiają twoimi ustami. Na twoim miejscu zastosowałbym udrażniacz do rur.

komentarz - autor: chemik niemłody

Bzdura , radioterapia powoduje wytwarzanie sie w organiżmie chorego NADTLENKU WODORU , KTÓRY ZABIJA KOMÓRKI NOWOTWOROWE.!!!! Reasumując im więcej mamy w organiżmie nadtlenku wodoru tym szybciej wyzdrowiemy.Chorym , którym podczas naświetlania nie wytworzy się wystarczająco dużo nadtlenku wodoru niestety umrze !!!.
Pijmy więc wodę utlenioną zamiast radioterapii a wyleczymy się szybciej z raka i bez skutków ubocznych.
Krzysztof Wróbel

komentarz - autor: k.wróbel

Dodam jeszcze , że badań naukowych nie ma i nie będzie nad używaniem doustnym wody utlenionej . Skoro udowodniono już naukowo zasadę działania radioterapii ( wytwarzanie w organiżmie nadtlenku wodoru do zabicia komórek nowotworowych ) to czy potrzebne nam są dodatkowe jakieś badania potwierdzające już znaną tezę ?? Po za wodą utlenioną powinno się do zwalczania raka podawać choremu :
cellfood , oxymax kapsaicynę i wyleczymy każdego raka , powtażam : każdego !!

komentarz - autor: k.wróbel

Krzysztofie Wróblu, radioterapia działa na takiej zasadzie, że (nie wdając się w szczegóły) komórki nowotworowe gorzej radzą sobie z uszkodzeniami powodowanymi przez promieniowanie. Jeśli masz alternatywną teorię, podaj jakikolwiek prawdopodobny mechanizm jej działania – w jaki sposób promieniowanie mogłoby się przyczynić do powstawania większej ilości H2O2 w komórkach? Znasz podstawową biochemię?

komentarz - autor: DMT

mam 30 lat ,od 2 lat chodze po lekarzach non stop ,mam powazne dolegliwosci a wiekszosc lekarzy zwyczajnie nie wie co to jest.A jak sie nie potrafi sie zdiagnozowac to najlepiej powiedziec ze to nerwica,i przepisac mase lakow psychotropowych. Dodam ze byli to znani lekarze w moim okregu i wizyty prywatne.Moze na 25 lakarzy jedna pani dermatolog trafila i potwierdzila to co ja sam jej zasugerowalem ,prawdopodobnie jest to candydoza (przedawkowanie antybiotykow) .zapisala leki ale sama mowila ze ciezko grzyba zabic w organizmie i lubi powracac.Od kilku dni stosuje wode utleniona i juz w pierszym dniu stosowania dostalem takiego kopa ze az milo.Zaczynam wracac do sil i do swojej naturalnej wagi ,nie wiem na 100% czy pomoze zaobaczy sie ale znam osoby co w ten sposob sie wyleczyli.Na razie pierwsze reakcje oceniam pozytywnie .Dam znac po miesiacu czy sa efekty.Tak czy inaczej medycyna konwencjonalna i lekarze robili ze mnie glupka.
Co do tekstu to stek bzdur i nie chce mi sie nawet komentowac.
Zaznacze tylko ze co do wrzodow Nieumywakin nie zalecal stosowac wody dozałądkowo , i w swej ksiazce nie pisal ze wyleczy raka ale ze nowotwor sie nie rozrasta i ze wspomaga leczenie sa lpo prostu epsze efekty niz bez stosowania nadtlenkuwodoru.

komentarz - autor: maro

Slaba ta rozprawka, bo i wstyd tak argumentowac porownujac np. “medycyne” naturalna Afryki z med naturalna Europy..czlowieku w Afryce matki umieraja z tysiaca innych powodow niz medycyna.. 1.glod,2.mlody wiek 3.choroby WCALE nie leczone-brak medycyny jakiejkolwiek itd.. Umiesciles wiecej nielogicznych info, ale nie chce mi sie opisywac tego teraz, bo jak widac juz powyzej – do bledu sie nie przyznasz :)
Napomne tylko ze nikt nie moze uzywac 30% h2o2 TO SIE ROZCIENCZA TAK MOCNO, ZE JEST DUUZO SLABSZE NIZ 1% A uzywa sie 30% h2o2 do rozcienczania bo jest czystsza i trzeba zazywac to tak jak zaleca autor terapii, albo wcale sie tym nie bawic. Tak jak napisales moze to zle sie skonczyc. Poza tym poczytaj wiecej na temat Objawow jakie daje nam Cialo.. nie wszytsko jest tak jak nam to wmawia wielka medycyna. Poszukaj wiecej i nie dezinformuj ludzi

komentarz - autor: Marta

Leczę się homeopatycznie u lekarza na wirusa który ubopodbał sobie serce…leki są nie tanie ale super skuteczne bez żadnej chemii i skutków ubocznych pomaga mi i prawie kończę już leczenie. Pytałem go co sądzi o nadtlenku wodoru to odpowiedział że to dobry sposób bo tlen w wypitej wodzie wzmacnia i poprawia wszystkie procesy odpowiedzialne za obronę i wydalanie z organizmu tych wszystkich paskuctw… Wspomniał również że nadtlenek wodoru sam z siebie nie leczy super ale zapobiega i pomaga w leczeniu róznych schorzeń wytwarzając niekorzystne środowisko dla choroby.
Czytałem wiele książek o wodzie utlenionej i każda mówi o tym samym. Lekarz u którego się leczę powiedział że doskonale zna tą metodę ale nie poleci jej żadnemu pacjentowi (jedynie znajomym) ponieważ miałby masę telefonów gdyby polecił tak kontorowersyjną metodę…postawnowiłem razem z moim lekarzem że sprawdzimy jak działa na mnie( mój lekarz ma do tego odpowiedni sprzęt) zanim nawet zacznę zażywać wodę. Ludzie otwórzcie się trochę i poczytajcie. Wiedza nie boli… śmieszy mnie jak ktoś mówi że komórki rakowe są tlenowe…każdy lekarz potwierdzi że najlepiej żyją one w braku obecności tlenu i lubią cukier… jak i mój lekarz to potwierdza.
Chcecie trujcie się chemią i wierzcie reklamom w telewizji…wasza sprawa.
Nawet pewnie mało kto wie że można zatrzymać zawał zwyczajnym produktem każdy prawie ma w kuchni.

komentarz - autor: Panaceum

Co do wody utlenionej to wiem jedynie, że GENIALNIE wpływa na choroby gardła (zapalenie migdałków też) i na afty! Afty wystarczy patyczkiem higienicznym “wypalić”. A co do medycyny akademickiej: w przeciwieństwie do naturalnej jest BARDZO MŁODA więc warto się DOKŁADNIE przyjrzeć lekom, zabiegom zanim je zastosujemy;/ Wielokrotnie mnie i mojej rodzinie pomagały zwykłe zioła, duże ilości czosnku, rycyna, oliwa z oliwek, nafta (na skórę). Odnośnie czosnku: jak to kobieta miała częste infekcje TAM, na co lekarze przepisywali tabletki, które tylko powodowały nawroty co 1-2 miesiące. Przeczytałam raz na forum, że wystarczy zastosować ZWYKŁY nacięty, świeży czosnek – efekt? PO 1 dniu zero infekcji. Pół roku mija i niccc mi nie dolega. Kiedy powiedziałam o tym lekarzowi zostałam wyśmiana, a do tego powiedział mi jeszcze, że czosnek może powodować zakażenia! Lekarze to po prostu niedouczone, pewne siebie jednostki, które nigdy nie potwierdzą działania prostych lekarstw bo musieliby jednocześnie zgodzić się z jakimś zwykłym, szarym obywatelem BA! jeszcze po zawodówce, albo jakiejś starej babie zza Buga.

komentarz - autor: et

co za debil to pisał? jak nei leczy raka to ja chyba sobie guzy sam wyrwalemskoro to nie nadlenek wodoru. Człowieku wez skasuj ten artykuł i się nie pogrążaj nie masz pojęcia o ludzkiej anatomii. Mzże studiujesz medycyne i mas zklapki na oczach nie wiem, ale twoje dowody nei maja naukowego poparcia na niedziaąlnie wody utlenionej na raka. dowiedz sie na poczatek co to raki co to grzyby poszukaj info apotem cos pisz! jestem zbulwersowany tym artykułem to Hańba. Ja i inni z mojej rodziny stosujemy nadlenek i nioe chprujemy od 5 lat na nic powatrzam na nic! Polecam wszystim i nie bierzcie poważnie tego artykułu

komentarz - autor: Jan

Do Generała Lee,Jesteś facet pajacem.Jesteś albo jakimś farmakologiem za masło lub świnkę babciną ,albo niedouczonym lekarzem (których jest coraz więcej o zgrozo) którzy otrzymują dyplom za masło jak to się zwykło mówić.to jest tak jak z samogonką,każdy lekarz powtarza że jest szkodliwa,trująca i.t.d.Ale jak przyjedzie taki na wieś to od razu pyta czy można dostać samogony bo po niej nie boli głowa i twierdzi że jest lepsza od monopolowej.Tak samo ty pajacu się zachowujesz.Robisz głupie wywody na temat którego nie masz zielonego pojęcia.Dlaczego zaprzeczasz niezbitym faktom że stosowanie wody utlenionej może ale nie musi pomagać.A w zdecydowanej większości przypadków jednak jakieś kozysci są Tak więc nie mąc ludziom swoimi akademickimi wywodami.Teraz nie ma lekarzy z prawdziwego zdarzenia.Proszę mi powiedzieć który z dzisiejszych lekarzy powie żeby postawić bańki przy przeziębieniach.Nie będę się rozpisywał na temat lekarzy z przypadku,bo na takich mam porostu alergię.Prawdziwy lekarz powinien wykorzystać wszelkie możliwości aby ulżyć swojemu pacjentowi,ale tak niestety w dzisiejszych czasach na razie nie jest.Na razie jest tak ze leczy się tylko tych którzy mają kasę.

komentarz - autor: PINDEL

This is a really bad article with incredibly biased citations. I would not use this as a credible source of information and evidence for not using hydrogen peroxide. Everybody is different, but H202 diluted to small amounts is harmless and seems to benefit a great many people. Prescription drugs kill thousands of people a year. Why don’t you write an article about those risks? H202 killed one person….one anecdote is all you have? This is mind numbing logic. It’s too bad that people with very little knowledge on the subject are playing the smear-merchant for the pharmaceutical companies.

komentarz - autor: Notabene

Drogi autorze!!! – czy ty nie jestes przypadkiem……albo przedstawicielem jakiegos Koncernu Farmaceutycznego?

komentarz - autor: Michalina

A gdzie mozna dostac czysta H2O2 ?

komentarz - autor: Milosnik H2O2

Witam
Ja kupiłem w hurtowni chemicznej “CHEMIA”
bez problemu 1 l ok. 40 zł
Pozdrawiam

komentarz - autor: Marian łukuć

Witam Panie Generale
Przeczytałem część powyższych wpisów i muszę przyznać że jestem mocno rozczarowany.To czy woda utleniona pomaga czy nie, wiedzą tylko ci którzy ją stosowali.Powoływanie się na jakieś naukowe lub pseudonaukowe fakty jest dla mnie niepoważne.Jeszcze nie tak dawno uczono mnie w szkole że przystawianie pijawek to jakieś średniowieczne zabobony.Dzisiaj jest to metoda ratująca palce i kończyny wielu chorych.Byłem na odczycie gdzie lekarz wysmiewał tzw bańki. Dzisiaj nauka potwierdza sens ich stosowania.Takich przykładów można by mnożyć.W internecie można znaleźć wiele krytycznych informacji na temat różnych naturalnych metod leczenia napisanych przez jakiś niedorobionych naukowców podpierających sie wyrwanymi z kontekstu wzorami i wywodami naukowymi.Żywa materia jest tak skomplikowana że tak naprawdę nikt nie wie jak to działa. Nauka jest an etapie zrozumienia niektórych procesów ale o dziwo każda odpowiedź implikuje kolejne pytania .Ludzki mózg i świadomość są nadal jedną wielką niewiadomą.To że znamy, nawet dokładnie niektóre jego funkcje i procedury znaczy nic wobec ogromu niewiedzy. Trzeba dokładnie znać zasadę pracy danego urządzenia aby móc je świadomie regulować ..Nie można naprawić urzadzenia nie mając jego schematu a znając tylko budowę niektórych jego elementów.Nauka powoli rozwiązuje kolejne problemy ale biznes i pieniądze detreminują jej działania.Firmy powstają aby zarabiać pieniadze i żadna prywatna firma nie zrobi niczego co by przeszkodziło jej osiagnąć ten cel. Dla firmy farmaceutycznej najlepszym klientem jest przewlekle chory człowiek bo tylko taki będzie zostawiał pieniądze w aptekach do końca swoich dni,czyli pomnażał jej zysk.Choroba to biznes i nikt z niego nie zrezygnuje.To jest dla mnie pewne jak 2×2 i nie ma takich argumentów które by to obaliły.Gdyby firma farmaceutyczna chciała wynaleźć lek który wyleczy raz na zawsze np raka to działałaby przeciwko sobie a to jest nie zgodne nawet najmniej zdrowym rozsądkiem .Do takiej postawy nie można mieć nawet pretensji . Powoływanie się tu na jakieś szczytne cele, przysięgi Hipokratesa itp.nie jest w stanie zmienić powyższego faktu.Biznes jest biznes i nie ma tu miejsca na miłosierdzie.Od czasu do czasu jesteśmy świadkami wielkiej czasami miedzynarodowej nagonki na jakąś niekonwencjonalną metodę leczenia. Tak było z Letrilem,MMS czy DCA. Koncerny farmaceutyczne finansują ściganie ludzi i firm promujących takie metody leczenia.Skoro te “trucizny” są tak szkodliwe jak piszą i niebezpieczne dla zdrowia (powinny być już tłumy zatrutych MMs, pestkami moreli z cyjankiem itp )to znaczy że ludzie je stosujący nie wyzdrowieją , a to znaczy że po nieudanej naturalnej kuracji powrócą jak synowie marnotrawni do metod akademickich i powiększą grono dobrych chorych obywateli.Czyli przyczynią się do zwiększenia zysków firm produkujących leki.Jaki z tego wniosek?Firmy które takie ściganie i gnębienie finansują działałyby wbrew swojemu interesowi, a każdy wie że to nie jest możliwe ( to jest nawet niezgodne z prawem – bo kto działa świadomie na niekorzyść swojej firmy podlega karze).Czyli skoro ścigają to mają w tym interes -odrzucenie i skompromitowanie leku czy metody która jest dla nich zagrożeniem.To jest tak oczywiste że aż wstyd to tłumaczyć.Kto tego nie widzi to jest mocno naiwny.
Taki już jest ten świat i tylko zdrowy rozsądek pozwala zobaczyć światełko w tunelu.
Pozdrowionka

komentarz - autor: Andrzej Nowak

wyuczeni ,,lekarze,, nigdy nie beda za takimi metodami leczenia,zostali lekarzami po to zeby czepac kasiore , a nie wyleczyc pacjenty w ciagu kilku dni na stale, a wiec nie ludzcie sie, wg mnie najlepsze metody leczenia to . : ZYWIENIE OPTYMALNE , BSM , NADTLENEK WODORU , NIA /ABSORBCJA NEUTRALNEJ INFEKCJI/ , BANKI

komentarz - autor: Gregor

Biorę wodę od roku i czuje się świetnie. Nie słuchajcie bredni jakiegoś niedoinformowanego pseudointeligenta. No chyba że kochacie swoje ukochane leki… najpierw poczytajcie ksiązki Nieumywakina o wodzie i endoekologi zdrowia to zrozumiecie więcej na temat wody i zasad życia…niż czytając jakieś brednie. Nie bądźcie więźniami karteli fauraceutycznych… nasze zdowie zależy tylko o nas

komentarz - autor: Pes




Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.