Do zapłodnienia dochodzi w jajniku. Miesiączkę można mieć najwcześniej w wieku 16 lat. Tampony przyrastają do pochwy. Używanie prezerwatyw może prowadzić do impotencji. Woda z octem zabija plemniki. To tylko kilka przykładów nieprawdziwych informacji, jakie w ramach edukacji seksualnej usłyszeli polscy uczniowie.
http://www.rp.pl/artykul/9141,325288_Seksedukacja_z_bledami_.html
Nie pierwszy i nie ostatni raz ktoś zwraca uwagę na niski poziom edukacji seksualnej w polskich szkołach. Dno plus metr mułu. Dodatkowo pokazuje to, że nauczyciele podejmujący się nauczania tego tematu (pomijam zakłamanych księży i katechetów) w zasadzie nie wiedzą wiele o seksie, lecz nawet o ludzkiej biologii. Jak trudno jest pokonać takie tabu? Moim zdaniem wystarczy paręnaście godzin buszowania po Internecie, ale do tego trzeba mieć pewne podejście – może na lekcjach wtłaczają nam bzdury a nie prawdę?
Mnię to kiedyś ruszyło. Edukację seksualną miałem i w gimnazjum i w liceum. Przyznam, że nie wyniosłem z tego nic, bo nawet w liceum pani (bardzo fajna pani od przedsiębiorczości ;P) z braku materiałów pokazywała nam film animowany z lat 80 czy początku 90. Mam koniec pierwszej dekady 21 wieku. Inne zajęcie ograniczały się do dyskusji np. seks przedmałżeński vs. seks po ślubie. Istotą zajęć stanowiły szeptane kawały czy dostawanie rumieńcy. Pani się starała, ale sama przyznała, że nie nikt nie zapoznał jej z programem, więc nie wiedziała jak daleko może poruszyć te tematy.
Cóż, jak wspomniałem wcześeniej: zostaje internet i wikipedia. I wywalenie rzygających indoktrynacją religijną katechów, bo razi mnie to i boli wielce, że w placówce edukacyjnej, rzekomo ostoi nauki, wmawia się ludziom (dziecko też człowiek, nie?), że kondomy powodują bezpłodność albo tampony przyrastają do pochwy.



Czy to był może wesoły film muzyczny, w którym porównywano seks przedmałżeński do spalonego kotleta? Mieliśmy taki na religii w liceum. No i Niemy Krzyk (tak to się nazywało?)również.
Na szczęście mieliśmy też sympatyczną nauczycielkę biologii, która postanowiła wyjść nieco poza program i rzeczowo odpowiedzieć na nasze pytania. ;)
Przez: lazy w 16 lipiec 2009
o 1:39 am
Niestety nie, było coś o Matce Ziemi bodajże i dziwnej indiańskiej dziewczynie. Do tej pory do końca nie wiem o co tam chodziło, ale chyba o wzajemny szacunek, bo o antykoncepcji nie było słowa.
Z tego co wiem to ksiądz na religii też puszczał jakieś dosyć dziwne filmy (homoseksualizm – choroba, opętanie – dowód istnienia Boga, itp.) i pewnie coś tam było o seksie, lecz ja się wypisałem w pierwszej klasie i to wszystko mnie ominęło.
Przez: Generał Lee w 16 lipiec 2009
o 7:14 am